Bartłomiejczyk: Kaczyński nie godzi się na sojusz z Ukrainą z UPA w tle – Ukraina zostanie sama na własną prośbę

jarosław kaczynski 1.jpg
fot: youtube

Jarosław Kaczyński w rozmowie z gazetą ,,Do Rzeczy” przyznał, że nie może być dłużej zgody na poprawne czy przyjacielskie stosunki pomiędzy Polską a Ukrainą na warunkach polityki jakie stosuje nasz sąsiad. Jarosław Kaczyński można śmiało powiedzieć uderzył pięścią w stół i powiedział dosyć.

Ukraina mogła do tej pory liczyć na duże wsparcie płynące z Polski oraz na jej wstawiennictwo na arenie międzynarodowej. Jednak nasz sąsiad uznał, że nową tożsamość narodową, będzie budował na podstawie gloryfikacji żołnierzy Bandery. Taka sytuacja spotyka się z naturalną konsternacją strony polskiej. Warto przy tym przypomnieć, iż upokorzony został Prezydent Komorowski, gdy ukraiński parlament przegłosował ustawę gloryfikującą UPA podczas wizyty Komorowskiego. Ten policzek dla Polski i ofiar na Wołyniu został pominięty przez ówczesny polski rząd. Nie mniej Kaczyński ani myśli odwracać głowy. Prezes PiS wydaje się zdawać sobie sprawę z faktu, że to Ukraina potrzebuje Polski nie Polska Ukrainy. Dla nas strategiczne znaczenie ma to by Ukraina istniała i była buforem pomiędzy granicami Rosji i Polski. Nie mniej zdaje sobie także sprawę z faktu, że takiego samego bufora potrzebuje Rosja.

Dlatego nie ma mowy o całkowitym zajęciu Ukrainy, ale jej gospodarcze wyniszczenie już jest realne. Ukraina sama odsuwa od siebie partnerstwo z Polską postępując w sposób roszczeniowy, nie partnerski. Na to zgody władz w Warszawie nie będzie i kto na tym lepiej wyjdzie nie trzeba tłumaczyć. Warszawa nie zignoruje pamięci pomordowanych. To tak jakby dziś Niemcy wznosili na swoje sztandary Hitlera i dziwili się, że Europa się odwraca.

autor: Arkadiusz Bartłomiejczyk

Jako politolog analizuję i komentuje wydarzenia w Polsce i na świecie, byłem organizatorem licznych konferencji naukowych poświęconych bezpieczeństwu Polski, które organizowałem jako prezes Wrocławskiego Koła Naukowego Politologów. Autor książki poświęconej tematyce bezpieczeństwa Polski zatytułowanej ,,Konflikt na Ukrainie a Bezpieczeństwo Polski w zachwianym ładzie postzimnowojennym”.

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Mam nadzieję, że kiedyś skończy się władza antypolskiego i antyukraińskiego KGBowca Putina, który chybrydowo rozgrywa zbrodnie wołyńską ukraińskiego UPA na Polakach, by skłucić nas z Ukraińcami. Tym mocniej to widać po prowokacyjnym wysadzeniu pomnika upamiętniającego zbrodnie Ukraińców z UPA na Polakach, oraz próbie zakłamywania historii przez parlament ukraiński w odwecie za uchwałę polskiego sejmu o ludobójstwe UPA, a także trwająca na Ukrainie obstrukcja wobec filmu “Wołyń”. Wierzę jednak, że Rosjanie kiedyś wybiorą bardziej demokratycznego i odpowiedzialnego niż Putin przywódzcę na Kremlu, by słowiańska Polska i Ukraina mogły żyć w przyjaźni ze słowiańską Rosją, nie obawiając się jej agresji. Po rosyjskiej aneksji Krymu i Donbasu oraz rosnącej groźbie wojny światowej, widać nasilające się chybrydowe działania rosyjskiego KGB/GRU wobec Ukrainy i Polski. Echa tych działań sięgają Niemiec, gdzie silna lewica wywodząca się z czasów ZSRR/NRD/KGB oraz współcześnie kupieni przez Rosję politycy niemieccy wspierają awanturnictwo Putina, sprzeciwiając się lokowaniu wojsk USA w Polsce i całej wschodniej flance NATO.
    Nigdy nie wolno nam zapomnieć o ludobójstwe i krzywdach jakich doznaliśmy z rąk niemieckich i austriackich nazistów, ukraińskich nacjonalistów z UPA, czy rosyjskich i żydowskich komunistów z NKWD. Dla pokoju w Europie jednak pojednaliśmy się z Niemcami mimo wielo milionowych zbrodni na Polakach i ogromu zniszczeń, których dokonali hitlerowcy w okresie II wojny światowej. Staramy się żyć z nimi jako sąsiadami w przyjaźni, choć nie jest to łatwe widząc antypolskie budowanie przez Rosję z Niemcami gazociągu Nord Strim 2 i ich sprzeciw wobec amerykańskich baz wojskowych w Polsce. Niemcy przeprowadzili jednak częściową dezanyfekcję i przeprosili nas za swoje zbrodnie, dokonując także częściowego zadośćuczynia za wojenne zniszczenia. Niemcy nie stawiają też pomników zbrodniarzom hitlerowskim jak robią to Rosjanie NKWDzistom czy Ukraińcy banderowcom z UPA.
    Ukraińców i Rosjan gdy nas przeproszą oraz zadośćuczynią za swoje zbrodnie i zniszczenia z okresu II wojny światowej jak zrobili to Niemcy, a także gdy nie będą stawiać pomników zbrodniarzom z UPA i NKWD powinniśmy traktować na równi partnersko jak Niemców.

  2. Brednie piszesz,ze niemiło
    Otrzezwiej i przyjrzyj sie nwobanderowxow ukrainskim,a nie poaz osozlomskich tekstow o prowokacjach ruskich.Wychodzisz na ukrainskiego prowokatora i oszoloma

ZOSTAW ODPOWIEDŹ