Scheuring-Wielgus: „Dziś można stracić pracę za czarny strój”

Posłanka .Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus postanowiła podzielić się w internecie swoją dumą z zabrzańskich nauczycielek, które wzięły udział w czarnym proteście. Jak stwierdziła, „dziś w Zabrzu bije serce polskiej demokracji”.

Przypomnijmy, że kuratorium w Katowicach uniewinniło jedną z nauczycielek Zespołu Szkół Specjalnych w Zabrzu, które 3 października pozowały do zdjęcia ubrane na czarno. 10 nauczycielek i 2 osoby z personelu szkolnego w ten sposób wyraziły solidarność z uczestnikami Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Fotografia następnie została upubliczniona na prywatnych profilach nauczycielek na jednym z portali społecznościowych.

Zadaniem posłanki Nowoczesnej, była to próba zatrzymania „obywatelskiego serca kobiet”.

Choć cała ta sytuacja jest chora od samego początku do samego końca, to była to ewidentna próba zatrzymania akcji obywatelskiego serca Kobiet, którym nie jest i nie było wszystko jedno. To dobrze, że śląskie kuratorium stanęło na wysokości zadania i mam nadzieję, że pozostałe Panie również zostaną przywrócone do swoich obowiązków zawodowych. Mam też nadzieję, że ani Panie Zabrza, ani z żadnego innego miasta nie przestraszą się tych opresji i gdy będzie trzeba znów staną w obronie podstawowych wartości

— napisała Scheuring-Wielgus.

Według niej, nauczycielki protestowały w sposób subtelny, a szkoła powinna uczyć myślenia, analizowania, wyciągania wniosków, umiejętności obrony swoich praw i swojej godności.

Nie przeszkadzają mi lekcje religii ani księża czy katecheci w szkole, ale tak samo powszechnie dostępne powinny być lekcje etyki. To jest właśnie pluralizm, którego propagatorem powinna być szkoła. To prawda, że czarny ubiór, podobnie jak parasolki, stał się symbolem protestu kobiet przeciwko opresyjnej polityce rządu PiS. Ale nadmierna ideologizacja rzeczywistości skończyć się może ogólną psychozą i strachem wszystkich przed wszystkimi. 3 października księża i kominiarze też byli ubrani na czarno. Przypadek?

— pytała.

Wyraziła dumę z nauczycielek, które – jej zdaniem – w swoim poczuciu obowiązku nie zastrajkowały czynnie i poszły do pracy, ale znalazły taką formę wyrażenia swoich poglądów, która nic nie narzuca, a daje do myślenia.

I o to właśnie chodzi. Jeśli kogoś to razi, to ma problem sam ze sobą, a nie z nimi. Te kobiety dały nam wszystkim lekcję prawdziwej demokracji i choć już zapłaciły za to wysoką cenę to myślę, że uczniowie ZSS nr 39 w Zabrzu mogą być dumni z takich nauczycieli. Warto być przyzwoitym, zwłaszcza w nieprzyzwoitych czasach

— pisze posłanka i dodaje, że czeka nas powrót do stalinowskich czasów.

Dziś można stracić pracę za czarny strój. W czasach stalinowskich można było zostać wyrzuconym na margines społeczny za noszenie krzyżyka na piersi. Symbole inne, mentalność i metody oprawców te same…

— dodaje Joanna Scheuring-Wielgus.

wpolityce.pl / natemat.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ