Szef BBN: Pan prezydent osobiście odwiedził panią premier zaraz po wypadku

Duda Szydło.jpg

To miły gest solidarności dla kogoś, kogo spotkała taka niemiła przygoda

— powiedział o życzeniach, jakie otrzymała premier Beaty Szydło, szef BBN Paweł Soloch, który był gościem programu „Kwadrans polityczny” (TVP1).

Pan prezydent osobiście odwiedził panią premier zaraz po wypadku. Spotkali się zaraz po tym nieszczęśliwym wydarzeniu

— poinformował Soloch.

Szef BBN odniósł się też do fali hejtu, jaka pojawiła się w sieci po wypadku premier Szydło.

Nie od dziś wiemy, ze internet ułatwia tego typu zachowania. Osoby, które używają inwektyw, czują się bezkarne. Bo wydaje im się, że są anonimowe

— stwierdził gość TVP1.

Jeżeli twarze dają temu osoby rozpoznawalne, które są autorytetami dla pewnych środowisk, to niedobrze. To podważa autorytet państwa, rodzi brak zaufania do instytucji państwowych. Krytykę merytoryczną możemy uznać za zrozumiałą, ale taki atak, naśmiewanie się, naigrawanie należy potępić

— zaznaczył Soloch.

W rozmowie pojawił się również temat zmian w B OR.

Zmiany były przygotowywana do dłuższego czasu. BOR jest elitarną służbą. (…) To ludzie chroniący najważniejsze osoby, to szczyt NATO, ŚDM. Krytyka BORw kontekście tego wypadku wydaje się nieuzasadniona

— zauważył rozmówca Danuty Holeckiej.

Dobrze jest, żeby te reformy umocniły tę służbę, bo to bardzo ważna służba

— dodał.

W poprzednich latach tych reform nie dokonywano. (….) Teraz jest wola ze strony rządu i ta reforma zostanie wprowadzona. Opozycja przez 8 lat była u sterów rządu i tych zmian nie wprowadziła

— zaznaczył Soloch.

Gość programu „Kwadrans polityczny” odniósł się również do polityki zagranicznej.

Amerykanie wypełniają swoje zobowiązania. Przyjechali do Polski, dyslokują jednostki, przygotowują następnej jednostki. (…) Nic nie wskazuje na to, żeby miałoby to zostać zaprzestane

— podkreślił Paweł Soloch.

Odnosząc się do rosyjskich ćwiczeń Zapad-2017, stwierdził:

Miejmy nadzieję, że to tylko demonstracja siły i na tym się zakończy.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ