Czy Lech Wałęsa nadal będzie patronem?

walesa-onyszko-opozycja-640x321.jpg

Komitet Pamięci i Ochrony Pomnika Poległych Stoczniowców w Grudniu 1970 r. w Gdańsku domaga się wymazania nazwiska Lecha Wałęsy z nazwy lotniska w Gdańsku. – Liczymy na wsparcie innych organizacji patriotycznych. Trzeba podjąć takie działania w imię prawdy historycznej – mówi nam Bogusław Gołąb, prezes organizacji.

Organizacja zrzesza stoczniowców, w tym wielu pokrzywdzonych i represjonowanych w okresie komunizmu. Zarząd komitetu został zobligowany przez walne zgromadzenie stowarzyszenia do podjęcia działań zmierzających do zmiany nazwy lotniska już we wrześniu ub.r., ale katalizatorem okazało się ostatnio ujawnione orzeczenie Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie. Przypomnijmy, że naukowcy jednoznacznie przyznali, iż dokumenty przyniesione do Instytutu Pamięci Narodowej przez Marię Kiszczak, żonę komunistycznego szefa MSW, udowadniają, że Lech Wałęsa podjął współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. – Ekspertyza potwierdziła nasze wcześniejsze przypuszczenia, dlatego wystosowaliśmy apel do prezydenta Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło o podjęcie działań nad wymazaniem imienia Lecha Wałęsy z nazwy gdańskiego lotniska. Nie można fałszować historii. Lech Wałęsa brał pieniądze za donoszenie na kolegów – mówi nam Bogusław Gołąb.

Zmiana nazwy z pewnością nie będzie łatwa. Głównymi udziałowcami lotniska są bowiem kontrolowane przez PO miasto Gdańsk, województwo pomorskie oraz miasta Gdynia i Sopot. Około 30 proc. akcji ma państwowe przedsiębiorstwo Porty Lotnicze. „Od maja 2004 r. Port Lotniczy nosi imię Lecha Wałęsy. Zawiązanie spółki uczyniło z Portu firmę zorientowaną kapitałowo i nastawioną prorynkowo, która aktywnie zarządza infrastrukturą lotniska, stymulując jednocześnie rozwój otaczających ją terenów, i która sprawuje bezpośrednią kontrolę nad wydatkami i ponoszonymi kosztami” – czytamy na stronie internetowej lotniska.

To jednak nie zraża działaczy komitetu. – Powinniśmy szybko zmierzyć się z tym problemem w imię budowania w pełni suwerennej i niepodległej Polski – podkreśla Bogusław Gołąb. Jak przyznaje, jest duża presja społeczna, aby zmienić nazwę gdańskiego lotniska. – Ludzie do nas dzwonią i piszą. Mamy poparcie także innych organizacji patriotycznych. Tutaj nie chodzi o żadną zemstę, ale o prawdę – zaznacza Gołąb. Jak podkreśla, sprawa jest istotna z punktu widzenia edukacji młodzieży oraz zagranicznych gości. Przez lotnisko w ub.r. przewinęło się bowiem ponad 4 mln pasażerów.

To nie pierwsza próba zmiany nazwy Portu Lotniczego w Gdańsku. Sprawa była podnoszona na początku ub.r. na sesji Rady Miasta Gdańska.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ