Kolejny sukces Ślęzy

koszykarki s.jpg

Dużej sztuki dokonały koszykarki Ślęzy w wyjazdowym meczu 19. kolejki Basket Ligi Kobiet przeciwko CCC Polkowice. Pojedynek wygrały 59 do 56. W trzeciej kwarcie wrocławianki przegrywały różnicą 11 punktów, ale potem zaliczyły efektowny serial punktowy 16:0 i odniosły kolejne zwycięstwo. Zwycięstwo tym cenniejsze, że w składzie zabrakło chorej Agnieszki Kaczmarczyk oraz kontuzjowanej Agnieszki Śnieżek.

Dopiero półtorej godziny przed meczem okazało się, że Ślęza będzie musiała sobie radzić w Polkowicach bez Agnieszki Kaczmarczyk. Biorąc pod uwagę, że w tym sezonie jest ona jedną z najważniejszych zawodniczek i tak wiele od niej zależy, to bardzo utrudniło zadanie drużynie. Z drugiej jednak strony zmobilizowało do jeszcze większego poświęcenia i oddania na parkiecie.

Kolejny sukces wrocławianek

Efektem było 16. zwycięstwo w sezonie, które pozwoliło utrzymać wrocławiankom pierwsze miejsce w tabeli Zgodnie z oczekiwaniami mecz z CCC, uczestnikiem Euroligi, był wyrównany, a losy zwycięstwa ważyły się do ostatniej sekundy. Lepiej zaczęła Ślęza, która po pierwszej kwarcie prowadziła 18:12. Gdy na początku drugiej części gry za trzy trafiła Agnieszka Skobel, a dwa rzuty wolne wykorzystała Marissa Kastanek, zrobiło się 23:12 dla żółto-czerwonych. To było najwyższe prowadzenie wrocławianek w całym mecz, ale polkowiczanki szybko odrobiły straty. Przez kolejne minuty trwała zacięta rywalizacja. Emocje były bardzo duże – przewinienie techniczne otrzymał Maros Kovacik, trener CCC, a niesportowe Jamierra Faulkner, rozgrywająca z Polkowic.

Wojna nerwów na parkiecie

Oba zespoły przeżywały trudne momenty w tym spotkaniu. Ślęzie przytrafił się on w trzeciej kwarcie. CCC zaliczyło serię punktową 14:2 i zrobiło się 48:37. Ale to nie złamało wrocławianek, które do walki zagrzewała kilkudziesięcioosobowa grupa głośnych kibiców. Początek ostatniej odsłony to świetna gra Kateryny Rymarenko i Nikki Greene, które zdobyły 14 kolejnych punktów dla Ślęzy. Dzięki nim w połowie czwartej kwarty było 55:49 dla Ślęzy. Ale emocje się nie skończyły, one dopiero narastały. Im bliżej było końca, tym atmosfera robiła się coraz bardziej gorąca. Emocje udzieliły się także koszykarkom obu drużynom, które przez kilka akcji nie potrafiły zdobyć punktów. Na 47 sekund przed końcem jeden rzut wolny wykorzystała Jamierra Faulkner i było 57:56 dla Ślęzy. Potem dwa razy z linii trafiła Sharnee Zoll-Norman, zrobiło się 59:56 dla wrocławianek i CCC stanęło pod ścianą. Miejscowe miały niespełna pięć sekund, by doprowadzić do wyrównania, ale rzut Waleriji Musiny był nieskuteczny.

W drodze po mistrzostwo

Ślęza nadal prowadzi w tabeli, a do zakończenia sezonu zasadniczego pozostały już tylko trzy kolejki. Żółto-czerwone zmierzą się jeszcze z Cosinus Widzewem Łódź, Energą Toruń (wyjazdy) oraz JAS-FBG Zagłębiem Sosnowiec (dom).

CCC Polkowice – Ślęza Wrocław 56:59 (12:18, 17:14, 20:9, 7:18)
CCC:
Walerija Musina 13 (3), Marija Rezan 12, Jamierra Faulkner 11, Magdalena Leciejewska 7 (1), Isabelle Harrison 4, Ewelina Gala 3 (1), Magdalena Idziorek 3 (1), Marta Urbaniak 2, Angelika Stankiewicz 1, Mariona Ortiz, Raisa Musina.
Ślęza: Nikki Greene 14, Sharnee Zoll-Norman 13, Kateryna Rymarenko 12 (2), Agnieszka Skobel 9 (1), Marissa Kastanek 6, Magdalena Koperwas 3, Kourtney Treffers 2, Zuzanna Sklepowicz, Agnieszka Majewska.

źródło: wroclaw.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ