Jaki o działaniach KE

fot: youtube

Komisja Europejska powinna być poważna instytucją, a staje się instytucją groteskową. Odgrywa ważną rolę w kalkulacjach Platformy i Nowoczesnej. Komisji Europejskiej chodzi o to, by stworzyć wrażenie, że w Polsce dzieje się coś złego i trzeba zmienić władzę – mówi wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki w rozmowie z portalem niezalezna.pl.  

Kilka dni temu przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce wystosowało pismo do unijnej komisarz Corriny Cretu. W dokumencie sformułowano zarzuty wobec polskiego rządu. Można tam m.in. przeczytać, że „sytuacja staje się poważna, sędziowie protestujący przeciw planowanym reformom są prześladowani przez różne instytucje publiczne i zastraszani przez »nieznanych sprawców«”.

Ten list jest śmieszny. Jeżeli sugeruje się, że ja, a najlepiej my wraz z ministrem Ziobro przecinamy hamulce w samochodach sędziów, to jest śmieszne. Komisja Europejska powinna być poważna instytucją, staje się instytucją groteskową. Odgrywa ważną rolę w kalkulacjach Platformy i Nowoczesnej. Komisji Europejskiej chodzi o to, by stworzyć wrażenie, że w Polsce dzieje się coś złego i trzeba zmienić władzę

– podkreślił Patryk Jaki.

Wiceminister odniósł się też do sprawy akcji zakupu samochodu dla sprawcy wypadku w Oświęcimiu. 21-latek jest oskarżony o spowodowanie kraksy z udziałem auta, którym podróżowała premier Beata Szydło.

Wczoraj był poruszający materiał we wszystkich stacjach telewizyjnych na temat starszego brata, który zaopiekował się swoim rodzeństwem, ponieważ mama umarła na raka, a ojciec nie interesuje się dziećmi. Czy widzieliście państwo, żeby opozycja organizowała zbiórki dla tego młodego, dzielnego człowieka? Nie. Ale organizuje zbiórkę dla prawdopodobnego sprawcy wypadku. To ukazuje ich prawdziwe intencje. Im nie zależy na czymś takim jak dobro wspólne, tylko na dokuczeniu politycznemu oponentowi. Oczywiście, trzeba postawić pytanie o granice, czy chcemy dbać o silne państwo. Rzeczywiście możemy tę zbiórkę traktować jako zachętę dla innych ludzi: chcecie kupić nowy samochód, to wjeżdżajcie w kolumnę rządową. Jest to absolutny skandal

– stwierdził minister.

Patryk Jaki wspomniał także o wypowiedziach sędziego Żurka.

Prokuratura poważnie potraktowała te enuncjacje, poprosiliśmy sędziego o konkrety. Nie potrafił ich jednak wskazać. To jest dowód na to, że środowisko sędziowskie próbuje stworzyć dowód na to, że jest zagrożone, ale kiedy mówimy „sprawdzam”, to okazuje się, że jest to czysta propaganda. Jak takim ludziom można zaufać?

– zaznaczył wiceminister.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ