Wrocławski student Akademii Sztuk Pięknych zaprojektował luksusową limuzynę prezydencką

foto: facebook.com

Jeden z wrocławskich studentów Akademii Sztuk Pięknych zaprojektował luksusową limuzynę prezydencką. Samochód, którym miała by się poruszać głowa państwa miałby nazywać się „Carrozza”.

Wrocławski projektant Daniel Płatek pół roku pracował nad superwytrzymałym, eleganckim i bezpiecznym samochodem, jakim mógłby poruszać się prezydent Polski.

Główną inspiracją było stworzenie nowej marki nieistniejącej, wręcz nowego segmentu pojazdów rządowych, marki która będzie zajmować się wyłącznie pojazdami specjalnymi, unikatowymi

– mówił Daniel Płatek w rozmowie z tvn24bis.pl.

Podzespoły auta miałyby być produkowane na zamówienie. Według koncepcji, auto miałoby mieć co najmniej 5-centymetrowej grubości opancerzenie, kuloodporne szyby o grubości 12,5 cm, drzwi o grubości 20 cm, a platforma podłogowa byłaby metalową płytą o grubości 12 cm. Samochód ma napędzać silnik elektryczny. Maksymalna prędkość auta wynosiłaby 280 km/h.

Pojazd ma wytrzymać atak z broni maszynowej, atak chemiczny, biologiczny, a nawet wybuch bomby – czytamy na stronie projektu.

Drzwi mają grubość 20 cm, zostały wykonane z kombinacji stopu tytanu uzbrojonego w płytki ceramiczne, stali, kevlaru, aluminium i betonu

– wyliczał autor projektu cytowany przez se.pl. Płatek wymyślił też nazwę dla swojej marki – Presidento.

Jak zaznaczył autor, jest to póki co koncepcja.

Mam jednak nadzieję, że zostanie zrealizowana

– dodał Daniel Płatek.


(Fot. screen behance.net)

Nie jest to jedyny zaprezentowany przez niego koncept. Jest też SUV o nazwie „Guardia”, który miałby ochraniać prezydencką limuzynę.

Więcej zdjęć TUTAJ.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Tylko że na razie to żaden projekt a zbiór pobożnych życzeń, niestety obecnie auta elektryczne mają niewielki zasięg, który i tak jest osiągany dzięki bardzo lekkiej konstrukcji pojazdu. Przy tak ciężkiej opancerzonej konstrukcji i zadanej prędkości maksymalnej to najlepsze akumulatory pewnie starcza na kilkanaście może kilkadziesiąt km. A cóż rysunek oraz fikcyjne osiągi narysowanego pojazdu to i dziecko potrafi stworzyć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ