Kto stoi za Tuskiem? Kuźmiuk we „wSieci”: „W kuluarach uchodzi za kandydata niemieckiego

merkel i tusk.jpg

Platforma miała w Brukseli bardzo mocne wpływy i zapewne przekonała europejskich decydentów, że jeżeli Unia naciśnie, to da się przewrócić polski rząd. Stąd wziął się ten atak

—mówi Zbigniew Kuźmiuk. W najnowszym numerze tygodnika „wSieci” Jacek i Michał Karnowscy rozmawiają z europosłem z ramienia PiS.

Zbigniew Kuźmiuk zdradza kulisy rozmów poprzedzających wybór Antonio Tajaniego na szefa Parlamentu Europejskiego:

Rzeczywiście głosy EKR okazały się decydujące. I to pomimo porozumienia chadeków z liberałami, które teoretycznie wystarczało. Po kilku głosowaniach stało się jasne, że chadecy muszą się porozumieć z naszą grupą. Doszło do rozmów Tajaniego z szefem EKR Syedem Kamallem oraz z prof. Ryszardem Legutką. Tajani spotkał się też z całą naszą frakcją. Zadeklarował współpracę, dużo mówił o konieczności zapewnienia równowagi w parlamencie (…) Parlament Europejski jest zdominowany przez lewicę, czasami nawet radykalną. I to agenda lewicy przez lata dominowała, nawet wówczas gdy większość europosłów reprezentowała chadeków. Tajani zapewnił nas, że plan pracyparlamentu nie będzie ustalany w wąskim gronie, że postulaty mniejszych frakcji będą uwzględniane. Już widać, że z tego zobowiązania stara się wywiązywać

—czytamy w tekście.

Europoseł PiS odnosi się również do pytania o kolejną kadencję dla Donalda Tuska:

Tusk jest kandydatem w oczywisty sposób bardzo wygodnym dla Niemców. Oni mają tysiące swoich problemów. Kanclerz Merkel ma przed sobą kampanię wyborczą i zwyczajnie nie chce brać sobie na głowę skomplikowanych negocjacji. Tym bardziej że w wielu sprawach Tusk, wbrew interesom większości krajów, realizował politykę niemiecką.

Zbigniew Kuźmiuk przyznaje, że w kuluarowych rozmowach w Brukseli czy Strasburgu Donald Tusk uchodzi za kandydata niemieckiego:

Jest uważany za człowieka, który wykona każdą decyzję. Należy też pamiętać, że np. kraje Europy Środkowo-Wschodniej nie wiedzą, jak Tusk rządził w Polsce. One uważają, że gdy przyjdzie co do czego, to on stanie po stronie naszego regionu. A to jest, moim zdaniem, co najwyżej hipoteza

—mówi europoseł.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ