Andrzej Gwiazda o Hadaczu: „Człowiek, który donosił na kolegów jest pozbawiony jakichkolwiek zasad”

gwiazda1.jpg

Nazwa opozycja totalna jest złym określeniem, bardziej pasuje do nich stwierdzenie opozycja totalitarna, ponieważ walczą z demokratyczną wolą wyborców

— mówi portalowi wPolityce.pl legendarny działacz opozycji w PRL Andrzej Gwiazda.

wPolityce.pl: Myśli pan, że współpraca z SB miała wpływ na późniejsze działania Andrzeja Hadacza?

Andrzej Gwiazda: Oczywiście, że tak. Człowiek, który donosił na kolegów jest pozbawiony jakichkolwiek zasad, więc stanowi materiał do wykorzystania przez każdego. Można to sprowadzić do stwierdzenia, że Andrzej Hadacz traktował swoje występy zarobkowo. Pojawia się jednak występy, na to, kto mu płacił.

Jaką rolę odgrywał wśród obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu?

Podobnej do tej, jaką odgrywają osoby, które zakłócają na Krakowskim Przedmieściu miesięcznice smoleńskie, walczą z Polską o odzyskanie władzy, starają się ja odzyskać wszelkimi metodami. Nazwa opozycja totalna jest złym określeniem, bardziej pasuje do nich stwierdzenie opozycja totalitarna, ponieważ walczą z demokratyczną wolą wyborców. Wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu było sprzeczne z zasadami przyjętymi nie tylko w cywilizowanych państwach europejskich, ale i azjatyckich. To, że policja nie stawała w obronie modlących się, którzy byli bici, zaprzecza medialnemu wizerunkowi Platformy Obywatelskiej, która reklamowała się jako formacja wolnościowa i liberalna. Poprzednie władze zgadzały się na ekscesy wobec obywateli, zgodnie z prawem pokojowo wyrażających swoje poglądy.

Przed wyborami prezydenckimi w 2015 r. Hadacz pokazywał się w otoczeniu prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Jak można się ustrzec przed prowokatorami i ich działaniami?

Trudno jest się ustrzec przed podobnymi działaniami i przed ludźmi tego typu. Jeżeli mówimy o prowokacjach to ostatnio stały się głośne popisy Teatru Powszechnego w Warszawie. Dyskusje na temat tego, co się tam wydarzyło pomijają jedno, otóż wnioskodawca i pomysłodawca KOD, prof. Jan Hartman napisał kiedyś na swoim blogu, że należy walczyć z polską tradycją również przez teatr. Świadczy to o tym, że działania opozycji totalitarnej są prowadzone wielotorowe. Teraz trwa walka z KODem, ale tak naprawdę to jest walka kolejnego pokolenia Żołnierzy Wyklętych z kolejnym pokoleniem funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ