Cześć i chwała bohaterom. Uroczystości Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych na cmentarzu osobowickim

foto PawełChabiński

Na Cmentarzu Osobowickim, zakończyły się uroczystości związane z uczczeniem pamięci ofiar stalinizmu. Delegacje samorządu Wrocławia, hierarchowie Kościoła i wrocławianie złożyli hołd pod pomnikiem Żołnierzy Wyklętych.

Cześć i chwała bohaterom. Przemarsz, hołd, apel poległych, przemówienia i kwiaty – dzisiaj Wrocław oddał należną pamięć tym, którzy oddali życie za Polskę. Odczytano listy premier Beaty Szydło i ministra Antoniego Macierewicza.

Syn Adama Lazarowicza (zamordowanego 1 marca 1951 r.) Zbigniew, mówił jak osobista to dla niego rocznica. On sam też był żołnierzem, najpierw AK, a później WiN. Wspominał zamordowanych działaczy zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Ryszard Filipowcz – prezes Zarządu Okręgu Dolnośląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej przywołał na świadków zbrodni cmentarne drzewa i apelował o pamięć dla Bohaterów.

Po zakończeniu przemówień kompania żołnierzy Wojska Polskiego oddała salwę honorową.

W historii Żołnierzy Wyklętych skupia się tragiczny los naszego kraju. Czarną śmierć zastąpiła czerwona zaraza, potworną okupację niemiecką zastąpiło komunistyczne zniewolenie, często równie okrutne. Najdzielniejsi z dzielnych nie złożyli broni, nawet wtedy, gdy mieli pełna świadomość beznadziejności swojego wysiłku. Za karę mieli być wytępieni, pogrzebani potajemnie, a pamięć o nich miała na zawsze zniknąć. Ta pamięć jednak przetrwała dzięki wielu ludziom dobrej woli. Ale długo torowała sobie drogę do społecznej świadomości. Jest paradoksem, że dopiero inicjatywa ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego pozwoliła przywrócić należną rangę wspomnieniu o Wyklętych. I kolejny paradoks: prezydent Kaczyński nie doczekał pierwszych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Te paradoksy jakże wiele mówią o sposobie, w jaki Polska odzyskiwała suwerenność po 1989 roku. Dzień 1 marca nie jest wymierzony przeciw żołnierzom AK, to przecież zwykle ci sami ludzie. Nie jest także budowaniem nowej mitologii na użytek polityczny. Uroczystości Dnia Pamięci to po prostu przywracanie normalności i zmazywanie tego wstydu, że Wyklęci tak długo musieli czekać na docenienie ich ofiary.

– mówi nam poseł Jacek Świat

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ