Dorota Kania: Dominacja kapitału niemieckiego w mediach w Polsce jest ogromna!

niemcy.jpg

– Nie pierwszy raz Axel Springer wchodzi w buty polityków. Przypomnijmy sobie sprawę Pawła Grasia, Donalda Tuska i prób dotarcia do szefów tego koncernu – podkreśliła Dorota Kania. Dziennikarka „Gazety Polskiej” i wicenaczelna portalu Niezalezna.pl była gościem programu „Minęła 20” w TVP Info. Rozmawiano o skandalicznym tekście Mathiasa Döpfnera, szefa niemiecko-szwajcarskiego koncernu medialnego, który zaatakował prezesa Prawa i Sprawiedliwości w reakcji na zapowiedzi repolonizacji mediów. 

Mathias Döpfner stoi na czele Axel Springer SE, jednego z największych koncernów wydawniczych w Europie. Zamieścił on tekst na portalu politico.eu, w którym zaatakował m.in. w Jarosława Kaczyńskiego.

Populiści, demokraci w niewielkim stopniu i dyktatorzy są w ogólnoświatowej ofensywie, odnosząc sukces za sukcesem – na ścieżce wytyczonej przez pogardę dla wolności intelektualnych i ograniczeń ekspresji, stosowaną przede wszystkim do zastraszania 

– napisał Döpfner.

Eksperci obawiają się, że wprowadzenie poprawek do polskiego prawa dotyczącego mediów będzie zgodne z modelem rosyjskim 

– dodał.

– Czy w Polsce potrzebne są przepisy podobne do obowiązujących w większości państw europejskich, ograniczające koncentrację na rynku mediów? – zapytał prowadzący audycję Michał Rachoń.

Zdecydowanie tak. Dominacja kapitału niemieckiego w mediach w Polsce jest ogromna. To widać było już zresztą od pewnego czasu. Coraz więcej w tej chwili jest obszarów stuprocentowej dominacji. Myślę na przykład o segmencie prasy kobiecej czy prasy kolorowej. Niewiele osób zdaje sobie sprawę sprawę z tego, że biorąc do ręki tygodnik motoryzacyjny, czy gazetę sportową, mają wytwór niemieckiego koncernu. Tymczasem takiej sytuacji nie ma w Niemczech

– stwierdziła Dorota Kania.

– Na rynku mediów drukowanych mamy jeden podmiot, który posiada zdecydowaną większość – ponad 80 procent lokalnych mediów, a one należą do firmy, z którą polski rząd i Polska nie ma nic wspólnego – przypomniał Michał Rachoń.

Jeżeli chodzi o telewizję, to rzeczywiście TVP jest potentatem. Mamy jednak taką sytuację, że są multipleksy. I niemal z każdego miasta, czy miasteczka można odebrać TVN czy Polsat. Nie da się więc tutaj mówić o monopolu. Natomiast jeśli chodzi o przełożenie na życie, to ma to kolosalne znaczenie – z jakiego państwa są dane media. Skąd się wzięły polskie obozy koncentracyjne? Proszę sobie przypomnieć, prześledzić chociażby prasę w Polsce – jak powoli rugowano słowo „niemieckie”. Były tylko „nazistowskie obozy”. Kiedy jest przywracanie historii Wrocławia, pisze się o Breslau, czy Szczecina – Stettin. Na tzw. Ziemiach Odzyskanych lokalne media utrzymują łączność z przedwojenną mapą

– wyjaśniła Dorota Kania.

To nie pierwszy raz, kiedy Axel Springer wchodzi w buty polityków. Przypomnijmy sobie sprawę Pawła Grasia, Donalda Tuska i prób dotarcia do szefów tego koncernu

– dodała.

Przypomnijmy, Cezary Gmyz ujawnił stenogramy rozmowy Jana Kulczyka z Pawłem Grasiem, nagranej wiosną 2014 roku. Podczas spotkania biznesmen miał proponować interwencję w sprawie atakującego rząd gazety „Fakt” u niemieckiego właściciela pisma. Zupełnie przypadkiem redaktor naczelny „Faktu” po kilku tygodniach zmienił się.

źródło:niezależna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ