Bielan: „Schetyna nie przepada za Tuskiem i chciałby trzymać przewodniczącego RE jak najdalej od naszego kraju”

tusk i schetyna.jpg

Pan Jacek Saryusz-Wolski jest typem polityka, który kieruje się dbaniem o interes własnego kraju, a nie własnym interesem politycznym. Gdyby było inaczej, robiłby dzisiaj wielką karierę w instytucjach unijnych, bo ma ku temu wszelkie niezbędne predyspozycje

—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl wicemarszałek Senatu Adam Bielan, komentując zgłoszenie Jacka Saryusz-Wolskiego jako kandydata polskiego rządu na stanowisko przewodniczącego RE.

wPolityce.pl: Portal wPolityce.pl poinformował, że pan Saryusz-Wolski decyzję o kandydowaniu na przewodniczącego Rady Europejskiej podjął po rozmowie z prezes PiS, Jarosławem Kaczyńskim. Możemy dowiedzieć się czegoś więcej o tym spotkaniu?

Adam Bielan: Nie mogę zdradzać szczegółów kuchni dyplomatycznej. Nie jest niczym zaskakującym, ani złym, że politycy się spotykają, a wręcz przeciwnie, powinni ze sobą rozmawiać.

Opozycja bardzo nerwowo zareagowała na kandydaturę pana Saryusz-Wolskiego. Jak to Pan odebrał?

Przyznam, że byłem zdziwiony taką reakcją. Platforma Obywatelska podjęła decyzję, która jest dla niej szkodliwa. Jeżeli Grzegorz Schetyna w tak brutalny sposób rozprawia się z wieloletnim liderem PO, wiceprezesem partii, który przez wiele lat był szefem delegacji europosłów Platformy w Parlamencie Europejskim, to z pewnością szkodzi to jej wizerunkowi. Pokazuje to, że PO jest partią, która nie kieruje się względami merytorycznymi, a jedynie personalnymi kalkulacjami. Byłbym jednak nieszczery, gdybym powiedział, że się martwię kłopotami Platformy Obywatelskiej.

Można było odnieść wrażenie, że przynajmniej dla części posłów Platformy Obywatelskiej, powrót Donalda Tuska do polskiej polityki jest nie na rękę.

Z całą pewnością Grzegorz Schetyna nie przepada za Donaldem Tuskiem i chciałby trzymać przewodniczącego Rady Europejskiej jak najdalej od naszego kraju. Czy jednak Donald Tusk ze względu na interesy przewodniczącego Schetyny musi pełnić tak ważną funkcję jaką jest funkcja przewodniczącego Rady Europejskiej? Nie chodzi nawet o interesy Prawa i Sprawiedliwości, bo jako rząd żyliśmy z Donaldem Tuskiem przez dwa lata i będziemy ewentualnie żyć dalej, ale tutaj chodzi o interesy całej Unii Europejskiej. Donald Tusk nie ma żadnej wizji na wyjście z największego w historii Unii Europejskiej kryzysu. Nigdy żaden kraj nie wystąpił z Unii Europejskiej, a tak się stało po negocjacjach, które prowadził Donald Tusk, które zostały ostatecznie odrzucone przez Brytyjczyków. Pan Tusk nie przedstawił również żadnego pomysłu na rozwiązanie kryzysu migracyjnego. Widzieliśmy jednie ogólnikowy list, w którym atakował Stany Zjednoczone, z którymi musimy się trzymać jak najbliżej.

List Tuska nie był również w interesie Polski…

No właśnie, więc nie widzę żadnego powodu, aby ułatwiać wewnątrzpartyjne rozgrywki Grzegorzowi Schetynie.

Patrząc z perspektywy pana Saryusz-Wolskiego, który został wyrzucony z Platformy Obywatelskiej, możliwe że będzie miał kłopoty w Europejskiej Partii Ludowej, do której należy, wydaje się, że trzeba było przekonać go czymś równie dużym.

Nie zna Pan Jacka Saryusz-Wolskiego. On wielokrotnie narażał się swoim kolegom partyjnym, poruszając mało popularne kwestie i płacił za to wysoką cenę. I dlatego nie jest dzisiaj komisarzem europejskim, a jest nim pani Elżbieta Bieńkowska. Pan Saryusz-Wolski jest typem polityka, który kieruje się dbaniem o interes własnego kraju, a nie własnym interesem politycznym. Gdyby było inaczej, robiłby dzisiaj wielką karierę w instytucjach unijnych, bo ma ku temu wszelkie niezbędne predyspozycje.

Pojawiły się informacje jakoby pan Saryusz-Wolski miał przejść do Polski Razem lub do Prawa i Sprawiedliwości.

Nie było dotąd żadnych rozmów na ten temat. Jacek Saryusz-Wolski do wczoraj był członkiem Platformy Obywatelskiej i przyznam, że byliśmy tą brutalną dedycją Grzegorza Schetyny mocno zaskoczeni.

Dalsza współpraca wchodzi w grę?

Oczywiście, że jest możliwa. Trudno mi jednak powiedzieć jak będzie wyglądać przyszłość. Podjęcie decyzji należy do Jacka Saryusz-Wolskiego. Obecnie jesteśmy w trakcie kampanii związanej z jego kandydaturą, a później będziemy się zastanawiać do dalej.

Czy dotarły już z Brukseli pierwsze echa kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego?

O to trzeba pytać naszych dyplomatów, ale nawet gdybym miał jakąś wiedzę na ten temat, to nie mógłbym jej ujawnić.

Rozmawiał Kamil Kwiatek

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ