Ewa Wanat o prostytucji: „praca jak jak każda inna”

yt

Nie ma takiej granicy, której nie przekroczy była redaktor naczelna RDC Ewa Want? Po wielu skandalach jakie wywołała, postanowiła dowartościować prostytucję i stwierdził, że to praca jak każda inna.

Prostytucja w Polsce jest nielegalna, ale Ewie Wanat to nie jakoś nie przeszkadza, o aspekcie moralnym tego procederu nie mówiąc. Wanat podkreśla, że „sexwork” jest pracą, jak każda inna i powinna być legalna. W jej ocenie jest to także praca ciężka, odpowiedzialna i pożyteczna. I to nie jest żart.

Prostytucja, czyli sexwork, to praca jak jak każda inna. Jeszcze tylko dziś w Warszawie SexWorkFest. Czas skończyć z hipokryzją i zacząć traktować z szacunkiem seksworkerki i seksworkerów.

—napisała na swoim profilu na Facebooku.

Dziennikarka domaga się zalegalizowania tego procederu, a którym najwyraźniej nie widzi nic złego. Przekuje:

Zalegalizować sexswork, tak by pracownicy seksualni mieli te same prawa (i obowiązki oczywiście) tak, jak pracownicy innych branż. Tak jak jest w Niemczech – mają związek zawodowy, płacą podatki, są ubezpieczone i ubezpieczeni, mają swoje stowarzyszenia, biorą oficjalnie udział w życiu publicznym

—opisuje.

Pod postem dziennikarki rozpoczęła się gorąca dyskusja. Wanat została zapytana czy według wszystkie prostytutki świata poszły do tej zwykłej roboty dobrowolnie?

nie wszystkie. Ale ja piszę o seksworkerkach czyli dobrowolnych i świadomych pracownicach świadczących usługi dla ludności:) Właśnie zrobiłam wywiad z jedną z nich. Niebawem się ukaże w polskiej prasie i piszę w mojej książce cały rozdział na ten temat. Handel ludźmi i niewolnictwo to jest przestępstwo, a nie sexswork. W rolnictwie, na budowach ,w stoczniach – np w Polsce – też pracują przymuszani do tego ludzie

—twierdzi.

To jakiś happening czy stan umysłu?

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ