Kto pójdzie na wybory osiedlowe w 2017?

wds

Już 23 kwietnia odbędą się wybory do rad osiedli. Na 48 osiedlach mieszkańcy wybiorą swoich przedstawicieli.

– To właśnie w radzie osiedla możemy mieć bezpośredni wpływ na to, jak wygląda nasza najbliższa okolica. Warto, aby wrocławianie i wrocławianki wzięli sprawy w swoje ręce – mówi Paweł Pomian z Zielonych.

Z każdymi wyborami frekwencja jest co raz mniejsza. W ostatnich wyborach osiedlowych w 2013 roku zagłosowało jedynie 3,94 proc. uprawnionych osób. Dla porównania w Poznaniu w 2015 roku głos oddało 7,79 proc. osób. Ale wszystkich możliwych mandatów w 48 radach jest aż 790. To niemała grupa osób, mających wpływ na miasto. Dlaczego zatem zainteresowanie tymi wyborami jest tak niskie?

– Powodów jest kilka. Przede wszystkim mieszkańcy i mieszkanki często nie znają kompetencji rad osiedli i nie widzą ich wpływu na otoczenie. Wrocławscy radni to spora grupa, która mogłaby dużo dobrego zrobić, aby wszystkim żyło się wygodniej. I niektóre rady to wykorzystują, dobrze się rozumieją i działają z powodzeniem – wyjaśnia Paweł Pomian, przewodniczący Zielonych we Wrocławiu.

Radni osiedlowi są w stanie realnie działać. Walczą o uporządkowanie miejsc parkingowych, dodatkową zieleń, dbają o stan chodników i podwórek, wnioskują o poprawę bezpieczeństwa na osiedlu. Chętnie uczestniczą też w projektach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.

– Bardzo ważne jest, by miasto w swoich staraniach partycypacyjnych przywiązywało znacznie większą uwagę do wyborów osiedlowych. To na pewno zachęciłoby mieszkańców nie tylko do głosowania, ale do kandydowania na funkcję radnej i radnego – tłumaczy Maciej Słobodzian z wrocławskich Zielonych.

W wyborach mogą wziąć udział wszystkie pełnoletnie osoby, stale zamieszkujące we Wrocławiu na danym osiedlu oraz wpisane do rejestru wyborców. W skład każdej z rad powoływanych jest od 15 do 21 radnych, zależnie od wielkości osiedla.

– Tworzymy inicjatywę Zielony Wrocław, otwartą na różnych ludzi i organizacje. Stawiamy na lokalnych działaczach, bo uważamy, że liczy się nowa jakość jaką reprezentują nasi kandydaci i kandydatki, a nie ich ilość. Skupiamy się wokół ekologii, harmonijnego ruchu, bezpieczeństwa, wsparcia dla kultury i sportu oraz promocji lokalnego biznesu. Uważamy też, że rady osiedli powinny być oparte na dialogu dla dobra mieszkańców i mieszkanek. Tu nie ma miejsca na kłótnie i wojny polityczne – podkreśla Paweł Pomian.

Ostateczny termin zgłaszania kandydatów do rad osiedli upływa na miesiąc przed wyborami, czyli 23 marca 2017 r.

Źródło: dolny-slask24h.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ