Prof. Kik: Tusk nie jest ani wizjonerem, ani mężem stanu. Nie bardzo wie po co Europa się integruje

Donald Tusk nowy i ładny.jpg

Wydaje mi się, że to było do przewidzenia. Demonstracja Polski była jednak potrzebna dla wyjaśnienia sytuacji. Teraz cała Europa wie doskonale i nie będzie nieporozumień, że są w Polsce dwie opcje – mówił na antenie Telewizji Republika politolog.

Donald Tusk został ponownie wybrany przewodniczącym Rady Europejskiej. Wybór ten skomentował na antenie Telewizji Republika politolog, prof. Kazimierz Kik z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Demonstracja Polski była jednak potrzebna dla wyjaśnienia sytuacji

Zdaniem prof. Kika, Donald Tusk jest „bardziej kandydatem mainstreamu zachodnioeuropejskiego niż Niemiec, a Niemcy są jego fundamentem”. – Wydaje mi się, że to było do przewidzenia. Demonstracja Polski była jednak potrzebna dla wyjaśnienia sytuacji. Teraz cała Europa wie doskonale i nie będzie nieporozumień, że są w Polsce dwie opcje. Opcja ta, która jest przyszłościowa – w moim przekonaniu w Europie – zobaczymy, jak to będzie w Holandii, we Francji i w Niemczech oraz opcja mainstreamu europejskiego, która w tej chwili trzyma się pod ręce, czyli liberałowie, chadecy i socjaldemokraci, współdziałają w duchu powstrzymania tego, co idzie od dołu, czyli od europejskiej opinii publicznej, która nasącza się zupełnie innymi nastrojami politycznymi niż nastroje, które dominują na powierzchni europejskiego, unijnego życia politycznego – powiedział politolog.

Donald Tusk nie jest mężem stanu, ani wizjonerem

Prof. Kazimierz Kik zauważył, że „rok 2017 będzie dla Donalda Tuska niezwykle trudny, bo Europa jest rozhuśtana”. – Ja – jako Polakowi – życzę mu najlepiej, ale musimy pamiętać, że Donald Tusk nie jest mężem stanu, ani wizjonerem, to jest jeden z tych przedstawicieli obecnej elity politycznej w Europie, która – tak szczerze mówiąc – nie bardzo wie po co Europa się integruje – wskazał politolog.

Źródło: Telewizja Republika

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ