Masa: Robiliśmy interesy z czołowymi politykami KLD. Jeden z nich jest dziś potężnym człowiekiem

fot. youtube.com

Jarosław Sokołowski ps. „Masa” – najsłynniejszy świadek koronny w Polsce – mówił m.in. o ułaskawieniu gangstera „Słowika” przez kancelarię Lecha Wałęsy oraz zdradził tajemnicę polityków KLD, którzy spotykali się słynnym „Mariocie”.

31 stycznia 2017 roku funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali ścisłe kierownictwo tzw. gangu pruszkowskiego. Chodzi o 14 osób, wśród których byli m.in. „Słowik”, „Wańka” oraz „Parasol”. Według prokuratury osoby te mogły wyłudzić nawet 35 mln. zł i „wyprać” 20 mln. zł.

ARESZTOWANO MOICH DAWNYCH KOLEGÓW

Wiedziałem, że wcześniej czy później trafią do więzienia. Spodziewałem się tego. Musiał tylko być przyjazny grunt. Myślę, że wiele dobrego z wymiarem sprawiedliwości zrobił PiS, bo sądy przypomniały sobie nagle o gangu pruszkowskim.
Nie wierzyłem, że Ci ludzie zmienili swoje życie, ponieważ nie zapłacili za przestępstwa wysokiej kary. Odsiedzieli po 5 czy 6 lat. A zasłużyli sobie na więcej. Nie przełożyło się to jednak na dowody procesowe. Tak działa wymiar sprawiedliwości i nie wszystko znajduje potwierdzenie w dowodach.

UŁASKAWIENIE „SŁOWIKA”

Ta osoba była wtedy poszukiwana listem gończym. W latach 90′ nie było prawdziwej, nieskorumpowanej policji. „Słowika” zaaresztowano ale wymyślił inną ksywę i wyszedł. Zagrożenie, że pójdzie siedzieć było niedobre, ponieważ „Słowik” był znaczącym graczem w mafii pruszkowskiej. Trzeba było coś zrobić, najłatwiejsze było ułaskawienie. I załatwił to pewien mecenas przez kancelarię Lecha Wałęsy. Przygotowaliśmy odpowiednią sumę pieniędzy (150 tys. dolarów – red.) i zostało to „klepnięte”.

Mieliśmy wtyki, wejścia i układy. Lech Wałęsa powinien wiedzieć co podpisuje. Suma, którą przyszło nam za to zapłacić była ogromna dla większości społeczeństwa, ale dla nas to były grosze. Z jednego ukradzionego tira mieliśmy trzy razy tyle.

SPOTKANIA W „MARIOCIE” I NIE TYLKO

Hotel „Mariot” był jedną z naszych tzw. przystani. Mieliśmy ich kilka w samej Warszawie. Ludzie wiedzieli, że w danym dniu, w danych godzinach i w danym miejscu można nas spotkać i porozmawiać ws. ewentualnych interesów.

Wielokrotnie spotykałem tam polityków KLD (Kongres Liberalno-Demokratyczny – polska partia polityczna o charakterze liberalnym, działająca w latach 1990–1994, przewodniczącymi partii byli m.in. Janusz Lewandowski oraz Donald Tusk). Ugrupowania już nie ma, ale ludzie stamtąd istnieją do dziś i to w polityce międzynarodowej, jeden z nich jest dziś potężnym politykiem. Robiliśmy z nimi biznes i kręciło się.

KONIEC SYSTEMU DOROTY KANI W KAŻDY WTOREK O 21:30 NA ANTENIE TELEWIZJI REPUBLIKA.

źródło: Telewizja Republika.pl

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Takich jak on do pierdla anie świadek koronny teraz powie nawet ze papież miał kochankę palant a że byli i są skorumpowani politycy to wszyscy wiedzą a

ZOSTAW ODPOWIEDŹ