Złoty Pociąg: poszukiwacze wracają na 65 kilometr

Wraca temat „Złotego Pociągu”. Niebawem rozpocznie się kolejny etap poszukiwań w okolicy słynnego 65 kilometra.

Przeprowadzone w sierpniu ubiegłego roku zakończyły się fiaskiem. Spółka XYZ poświęciła 10 dni, zaangażowała 64 osoby. Przebadano ziemię w okolicy nasypu na trasie kolejowej łączącej Wrocław z Wałbrzychem. Tu pod koniec II wojny światowej miał zostać ukryty „Złoty Pociąg”, skład wypełniony bogactwami. Wokół zaginionego pociągu narosło wiele legend, według niektórych został już dawno temu odnaleziony przez Sowietów, inni twierdzą, że nigdy nie istniał.

Mimo sierpniowej porażki grupa odkrywców nie kapituluje. Niewykluczone, że już w kwietniu poszukiwacze wrócą na 65 kilometr. Chcą poszerzyć zakres prac, badania mają ogarnąć obszar o powierzchni blisko 2,5 hektara, na 20 metrów w głąb ziemi. Będą to badania nieinwazyjne, bez wykopalisk, odwiertów i wycinki drzew. Kilka metod geofizycznych ma wykazać, czy w nasypie znajduje się pusta przestrzeń, która mogłaby być np. zamaskowaną bocznicą kolejową, gdzie naziści ukryli „Złoty Pociąg”. Jeśli coś takiego zostanie namierzone, zostaną wykonane odwierty lub wykopy.

Piotr Koper ze spółki XYZ wspomina o tajemniczym partnerze, który będzie pomagał w badania. O kogo chodzi — nie wiadomo. Zostanie to ujawnione, gdy wystartuje nowy etap prac. Koper ocenia, że jak dotąd zrealizowano 55% założeń badawczych. Informuje też o rychłym powołaniu fundacji na rzecz poszukiwania legendarnego składu. Fundacji łatwiej pozyskiwać fundusze i angażować osoby w charakterze wolontariuszy.

Źródło: zloty-pociag.com

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ