Do czego potrzebna jest „Analiza Funkcjonalna Wrocławskich Osiedli ?


Czemu ma służyć badanie, które przez ponad rok absorbowało ponad 20 specjalistów z różnych dziedzin? Do czego potrzebna jest „Analiza Funkcjonalna Wrocławskich Osiedli” odpowiadała w Rozmowie Faktów z red. Pawłem Wilkiem, Dr Izabela Mironowicz z Politechniki Wrocławskiej, koordynatorka projektu.

Dr Izabela Mironowicz tłumaczyła w jaki sposób zespół urbanistów, socjologów i psychologów społecznych zbierał informacje do Analizy. Projekt zrealizowano ze środków Gminy Wrocław a celem była diagnoza lokalnych społeczności. Do projektu zaproszono naukowców z zagranicznych uczelni. Fundacja Dom Pokoju patronowała przedsięwzięciu, które miało charakter porównawczy. O efektach współpracy opowiedziała koordynatorka projektu Dr Izabela Mironowicz:

Pytaliśmy poprzez ankietę internetową, czyli – już tu – mieliśmy wyselekcjonowaną grupę mieszkańców Wrocławia, zgłosiło sie ok 3 tys. osób, ale musieliśmy wykluczyć część, z powodu niedokończenia ankiet. Na pewno, spośród tych, którzy wypełnili ankiety, dało się zauważyć bardzo krytyczny stosunek, niż ogół wrocławian, który znaliśmy z wcześniejszego raportu MOPS, czyli Wrocławskiej Diagnozy Społecznej. Dla porównania sprawdziliśmy wypowiedzi i musieliśmy dodatkowo je weryfikować.

Analiza Funkcjonalna Wrocławskich Osiedli pokazuje jak funkcjonują wrocławskie osiedla a raport Wrocławskiej Diagnozy Społecznej to analiza socjologiczna nad mieszkańcami Wrocławia. Informacje te same. Co ma wynikać z badań i jaka jest diagnoza lokalnej społeczności?

Z Analizy wynika, że społeczność lokalna na osiedlach różni się a wynika to ze struktury zamieszkania. Bo niska i wysoka zabudowa, tereny zielone i ciągi komunikacyjne zupełnie inaczej wpływają na aktywność mieszkańców. Jedni identyfikują się z miejscem zamieszkania, inni nie. Jednak większość ankieterów akcentuje swoje potrzeby względem miejsca zamieszkania, zatem ich poczucie tożsamości silne. Z jednej strony pytaliśmy o subiektywne odczucia, z drugiej wszystkie odpowiedz konfrontowaliśmy z rzeczywistością.

Czy pokrywały się dane?, które osiedle, według ankieterów jest dobre do życia?

Subiektywne odczucia ankieterów po mapowaniu według określonego klucza pokazało, że nie  zawsze dane sie pokrywają. Przykładem są mieszkańcy osiedla Strachocin, czy Pawłowic. Mimo znacznie uboższej infrastruktury byli bardziej zadowoleni z mieszkania od znacznie bogatszej części i lepiej wyposażonej jakim jest Wilka Wyspa.

Maciej Borowski Przewodniczący Zarządu Osiedla Huby stwierdził, że co prawda osiedle jest żywo zainteresowane zbieraniem informacji, natomiast forma zbierania tych wypowiedzi jest dyskusyjna.

Należy to robić profesjonalnie, na próbach reprezentatywnych i w terenie, zatem ograniczanie się tylko do internetu, dyskwalifikuje już na początku problem badawczy. Już choćby z tego względu, że w badaniu wzięła udział bardzo określona grupa ludzi.

Wątpliwości co do prawidłowych wyników, wzbudza we mnie opracowanie ankiety, która mogła być niedokończona z powodów: za długa, zerwane połączenie, znudzenie czy brak wiedzy na postawione pytanie a przede wszystkim czas, jaki trzeba było przeznaczyć na wypełnienie. Zatem, ukazany w niej, poziom potrzeb społecznych jest inny, niż w rzeczywistości. Standardowy obraz mieszkańca będzie  szczątkowy i wyrywkowy.

Stawiam sobie pytanie czy Analiza będzie użyteczna? uważam, że nie. Tym bardziej, że po Diagnozie z 2014 roku, nikt z zebranych w SEKTORZE3, nie odniósł się do wyników, zresztą negatywnych, tylko do spraw bieżących. A swoją drogą, to ciekawe, czy na podstawie Analizy Funkcjonalnej Wrocławskich Osiedli, Miasto podejmie konkretne działania, poinformuje o nich Rady Osiedli i mieszkańców aby nic nie działo się bez udziału samych zainteresowanych.

źródło: TVP3

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ