Brak nadzoru nad dziką reprywatyzacją w Warszawie. Szokujące ustalenia CBA w sprawie Gronkiewicz-Waltz i jej urzędników

Cba 2.jpg
fot: youtube

Brak nadzoru, bałagan i zaniżanie cen gruntów! To najważniejsze, co wynika kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego w warszawskim ratuszu. Teraz już wiadomo, dlaczego Hanna Gronkiewicz-Waltz nie chciała podpisać protokołu pokontrolnego.

Dziwna nerwowość władz Warszawy po kontroli CBA właśnie została wyjaśniona. Jak ustalili dziennikarze radia RMF.FM, Centralne Biuro Antykorupcyjne negatywnie oceniło nadzór sprawowany przez prezydent Warszawy nad postępowaniami reprywatyzacyjnymi w stolicy.

Biuro w szczególności wytyka Hannie Gronkiewicz-Waltz brak nadzoru nad pracownikami miasta podejmującymi decyzje o zwrocie nieruchomości. To główne wnioski CBA z wystąpienia pokontrolnego, do którego dotarł dziennikarz RMFFM.

– czytamy na internetowej stronie radia RMF FM.

Radio RMF ujawniło, że w części skontrolowanych postępowań reprywatyzacyjnych miasto nie występowało jako spadkobierca w przypadku tzw. spadków nieobjętych, co powodowało zbycie nieruchomości po wielokrotnie zaniżonych cenach. Kolejna rzecz to zwrot działek osobom, których roszczenia zostały już zaspokojone. CBAwytyka też między innymi zwroty nieruchomości na mocy wniosków dekretowych osobom nieuprawnionym.  Urzędnicy ratusza mieli natomiast m.in. nieprawidłowo ustalać spadkobierców, a także to, czy mają oni prawo do zwrotu.

CBA zaleca też Hannie Gronkiewicz-Waltz, by ta przeprowadziła audyt niemal wszystkich decyzji reprywatyzacyjnych. Audyt, którego zamówienie wiceprezydent Warszawy Witold Pahl zapowiadał już we wrześniu ubiegłego roku, a który nie doszedł do skutku przez dziwną nieudolność decyzyjną warszawskich urzędników z prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz na czele.

RMF.FM, wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ