Frasyniuk i Michnik wzywają do manifestacji. „Rząd niszczy europejską przyszłość Polski”

frasyniuk.jpg

Traktaty rzymskie dały początek zjednoczonej Europie. Pozwoliły podnieść się jej po wojnie. Dziś również potrzebujemy Europy. I ona nas potrzebuje. Polska będzie w Unii albo Nigdzie

—czytamy w histerycznym manifeście zamieszczonym w „Gazecie Wyborczej”. Na Czerskiej biją na alarm, zły rząd PiS chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej.

Unia Europejska to spełnienie marzenia pokoleń Polek i Polaków o wspólnocie. Po latach walki o wolność i przymusowej izolacji wybraliśmy wolność i rozwój, otwartość i praworządność, równość i sprawiedliwość społeczną. Czyli Europę. Dziś musimy to głośno potwierdzić

— donoszą autorzy ociekającego patosem tekstu.

Znamienne jest, że pod płaczliwym listem podpisały się osoby, które od przeszło roku przekonują Polaków, że to koniec Polski w Unii Europejskiej. I tak wśród przerażonych urojoną wizją Polexitu znaleźli się m.in. Robert Biedroń, Władysław Frasyniuk, Agnieszka Holland, Krystyna Janda, Adam Michnik, Joanna Mucha, Ryszard Petru, Ruża Thun, Jadwiga Staniszkis.

Rząd niweczy nasze spełnione marzenie. Niszczy europejską przyszłość Polski. Przypomnijmy Europie i światu, że Europę chcemy współtworzyć. Nie pozwolimy się z niej wyprowadzić. Bije nam dzwon. Dziś stawką jest nasze miejsce w świecie. Europa nam odjedzie, jeśli na to pozwolimy. Zgubimy cywilizacyjną szansę

—przekonuje „Wyborcza”.

Przerażenie wyżej podpisanych jest tak silne, że wzywają do wzięcia udziału w manifestacji w dzień rocznicy podpisania traktatów rzymskich.

Przyjdźmy w sobotę 25 marca 2017 r. o godzinie 12.00 0 w historyczny dzień, 60. rocznicę podpisania traktatów rzymskich – na plac na Rozdrożu w Warszawie.

Ludzie z Czerskiej robią co mogą, aby przedstawić PiS jako partię eurosceptyczną. Nie zważając na fakty, zaklinają rzeczywistość i do swoich brudnych gierek wciągają Polaków.

PiS zakłamuje rzeczywistość. Stawia odwrócone znaki. Spełniło się wszystko czemu zaprzeczał Kaczyński. A on teraz mówi, że Polexit to bzdura

—napisał na Twitterze Jarosław Kurski.

Panie Kurski, ale co się spełniło? Wasz koszmar o odcięciu od unijnych bądź państwowych pieniędzy? A może koledzy z Niemiec, których przepraszało Towarzystwo Dziennikarskie, śle Wam instrukcje i nie macie wyboru?

wpolityce.pl/Gazeta Wyborcza

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ