Kuriozalny list Owsiaka do Pierwszej Damy. „Jestem bardzo zaniepokojony tym, co dzieje się w polskiej armii”

Jurek Owsiak.jpg

Najwyraźniej komus pomyliły się role… Jerzy Owsiak napisał list do Pierwszej Damy, w którym wyraża „troskę” o stan polskiej armii i prosi Agatę Kornhauser-Dudę o wywarcie wpływu na męża i rozwiązanie sprawy. Organizator WOŚP, który w liście deklaruje się jako pacyfista, pisze, że kolejne odejścia wysokich oficerów z Wojska Polskiego budzą w nim zaniepokojenie.

Owsiak rozpoczyna swój list od podziękowań dla prezydentowej.

Fotografia ofiarowana przez Panią na aukcje WOŚP osiągnęła astronomiczną sumę 200 tysięcy złotych

— pisze szef WOŚP w liście opublikowanym na Facebooku.

Jestem bardzo zaniepokojony tym, co dzieje się w polskiej armii. Kolejny ważny generał i dowódca odszedł ze służby. W 2016 roku zapłaciłem, tylko z moich dochodów, ponad 50 tys. złotych podatku. Część z tych pieniędzy jest przeznaczona na obronność. A Pani Mąż, z racji konstytucyjnego umocowania funkcji, którą piastuje, jest Najwyższym Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP

— twierdzi.

Owsiak podkreśla, że prezydentowa może „wpłynąć na swojego męża, aby i on wypowiedział się w sprawie tego, co dzieje się w Wojsku Polskim”. Autor listu dodaje, że wierzy w „siłę i Państwa partnerstwo małżeńskie, które w tym momencie ma szansę pomóc”.

Z polskiej armii w ostatnim czasie odeszło kilkudziesięciu generałów i kilkuset oficerów. Wszyscy cieszyli się bardzo dobrą opinią, mieli ogromne doświadczenie i wiedzę, byli super fachowcami

— przekonuje Owsiak.

Pani Prezydentowo! Bardzo proszę o Pani głos w tej sprawie. Bardzo proszę, aby w najbardziej skuteczny, swój osobisty sposób, będąc bardzo ważną częścią prezydentury Pani męża, porozmawiała z nim Pani na ten ważny temat. Mnie, jak i milionom Polaków, bezpieczeństwo naszego kraju leży na sercu i stąd ten mój emocjonalny list do Pani

— apeluje do prezydentowej.

Trudno o bardziej kuriozalny pomysł. Najwyraźniej Jerzemu Owsiakowi pomylił swoje kompetencje. Szefowi WOŚP przypominamy również, że to prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, a nie jego żona.

wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ