Dr Fedyszak-Radziejowska: Jak oceniać list szefa RASP? „Kluczem jest nie to, że kapitał ma narodowość, ale to, że kapitał ma poglądy”

Fedyszak.jpg

Żyjemy w polskim państwie i trzeba pamiętać o tym, że dziennikarze są ważnym składnikiem polskiej demokracji. A upokarzaniem jest dyktowanie Polakom co mają robić

— podkreślił w programie „Woronicza 17” (TVP1) wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Goście programu komentowali list szefa RASP do polskich dziennikarzy pracujących w mediach wydawanych przez ten koncern.

Ujawnienie tego listu to coś przełomowego dla opinii publicznej

— stwierdził wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Dodał, że choć każdy miał świadomość, że takiego instrukcje istnieją, to do dzisiaj nikt nie zobaczył tego na oczy.

Czym to wszystko jest? To upokarzanie Polaków

— uznał Jaki.

Składnikiem suwerenności są także polskie media. Dopiero wtedy możemy mówić o pełnowymiarowości państwa

— dodał..

Jeżeli Polska ma dla nas znaczenie i chcemy, żeby było pełnowymiarowe, to zrozumiałe jest, że państwo musi mieć narzędzia do komunikacji z obywatelami

— ocenił, odnosząc się do kwestii repolonizacji i dekoncentracji mediów.

Wiceminister Jaki zwrócił uwagę na niemieckie media, które są mocno podporządkowane rządowi, co było widać po zdarzeniach w Kolonii, gdy przemilczano sprawę molestowań kobiet przez imigrantów, „bo taki był interes państwa”.

W kontrze do wypowiedzi polityka obozu rządzącego wystąpił poseł PO Jan Grabiec.

Repolonizacja? Powinniśmy zacząć od TVP , które jest reprezentantem poglądów jednej partii

— zarzucił Grabiec.

Nie ma miejsca w telewizji na poglądy wyrażone przez większość Polaków. To są okienka 1 proc., 99 proc to poglądy jednej partii

— ciągnął polityk opozycji.

Pytany czy potrzebne są narzędzia, które uniemożliwią ingerencję prywatnych właścicieli w niezależność mediów, odparł:

Takie narzędzia są, mamy niezależne dziennikarstwo i prawo prasowe.

Interesującą uwagę wyraziła doradczyni prezydenta dr Barbara Fedyszak-Radziejowska.

Kluczem do tego, co się wydarzyło w tym liście, jest nie to, że kapitał ma narodowość, ale to, że kapitał ma poglądy

— stwierdziła socjolog.

Rzeczą znakomitą jest, wiemy o tym z najlepszego źródła, czyli z tego listu, że niezależność tych mediów, do których był kierowany, może być kwestionowana, bo list ma charakter dyscyplinujący

— zwróciła uwagę dr Fedyszak-Radziejowska.

Z kolei marszałek województwa mazowieckiego i polityk PSL Adam Struzik zarzucił:

Skończmy z tą fobią niemiecką.

Stanowczo reagował później wiceminister Jaki:

Niemieckiemu rządowi, powiązanemu z Ringier Axel Springer, to oczywista sprawa, chodzi o to, aby w Polsce znowu był rząd przychylny Niemcom. Oni potrafią dbać o swoje interesy.

Ripostował Jan Grabiec z PO:

Jeśli nie podoba wam się to, co robią Niemcy, to mówicie, że są antypolscy, a jak potrzebujecie pomocy, to minister Morawiecki prosi niemieckiego ministra o zaproszenie na G20 – nawet nie podziękujecie publicznie.

I dodał:

Sukcesem jest, że zaprosili nas Niemcy?

Przedstawiciel zjednoczonej prawicy przekonywał, że jest „proniemiecki”.

Ja podziwiam Niemcy; chciałbym, żeby Polska była tak profesjonalna i dbała o swoje interesy.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ