Czy Wrocław potrzebuje nowej elektrociepłowni opalanej węglem i odpadami? Mieszkańcy chcą konsultacji

grafika udostępniona przez Niezależny Portal Osiedla Karłowice-Różanka www.karlowice-rozanka.com.pl.

Mieszkańcy Wrocławia są zaniepokojeni planami budowy spalarni śmieci oraz sortowni na ul. Obornickiej, w pobliżu istniejących i planowanych osiedli oraz szpitala. Wbrew twierdzeniom inwestora, firmy Fortum, kontrowersyjna inwestycja nie ma poparcia społecznego.

Konsultacji i zmiany decyzji domagają się mieszkańcy północnych osiedli Wrocławia, rady osiedli, stowarzyszenia Akcja Miasto i Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia oraz przedsiębiorcy. Jak mówi Grażyna Bronicka z Rady Osiedla Karłowice – Różanka: – Mieszkańcy wspierający społeczny komitet Stop Spalarni Śmieci na Różance zbierają podpisy pod petycją o wstrzymanie prac w zakresie budowy spalarni na ul. Obornickiej.

Dzisiaj złożymy u prezydenta Dutkiewicza wniosek o przeprowadzenie konsultacji społecznych w tej sprawie. Domagamy się poważnego traktowania, przedstawienia dokładnych informacji nt. planów inwestora i miasta oraz dyskusji na tak ważny temat, jakim jest polityka energetyczna i odpadowa Wrocławia. Jak mówi Aleksander Obłąk z Akcji Miasto: – Dziś nie wiemy nawet, czy nowa elektrociepłownia jest w naszym mieście potrzebna.

Ta istniejąca na ul. Łowieckiej ma nadwyżki, a mimo to firma Fortum (której miasto sprzedało w 2004 r. sieć ciepłowniczą) nie chce podłączać do sieci śródmiejskich kamienic i niektórych osiedli twierdząc, że jej się to nie opłaca. Nie wiemy też, czy wrocławianie zapłacą więcej za rachunki. Budowę i utrzymanie nowej elektrociepłowni trzeba przecież jakoś sfinansować. Podobnego zdania jest Elżbieta Cegieła z Osiedla Kminkowego: – Budowa takiego zakładu na Różance może być uciążliwa nie tylko dla okolicznych mieszkańców (korki, hałas), ale też dla wrocławian z innych osiedli. Ze względu na wiatry, które dominują we Wrocławiu, zanieczyszczenia, których nie da się wyeliminować w 100 %, będą się przemieszczać z ogromnego komina spalarni nad miasto. Gdzie będzie wywożony popiół pozostały po procesie spalania odpadów?

Skąd będą dowożone śmieci do spalarni?

Wątpliwości jest zbyt wiele – dziwi nas, że miasto i inwestor nie chcą na ten temat rozmawiać. Mieszkańcy chcą rozpocząć dyskusję o przyszłości Wrocławia w zakresie polityki odpadowej i energetycznej. Czy skoro nasze miasto stara się o tytuł Zielonej Stolicy Europy, nie powinniśmy odchodzić od spalania węgla i śmieci na rzecz np. odnawialnych źródeł energii? Ruchy miejskie i osiedlowe wraz z przedsiębiorcami zapraszają prezydenta Dutkiewicza do debaty licząc, że slogan Wrocław rozmawia nie jest tylko pustym hasłem wyborczym.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ