Prof. Bugaj: „Jeżeli jest poczucie niesprawiedliwości podatkowej, to jest zagrożenie dla stabilności społecznej”

Bugaj.jpg

Byłem w 1992 roku przy robieniu tego zestawu podatków, które ciągle obowiązują. Robiliśmy te cztery podatki: PIT, CIT, VAT i podatek akcyzowy. Potem było sporo zmian. Na starcie to był system podatkowy wzorowany przede wszystkim na francuskim systemie podatkowym i taki mniej więcej unijny, ale z pełnym już przechyłem na rzecz interesów ludzi zamożniejszych

— powiedział prof. Ryszard Bugaj w TOK FM.

Bugaj przyznał, że choć potem ewolucja była „na dwie nogi” w różnych okresach, to „generalnie rzecz biorąc to się przesiliło w kierunku przychylności dla podatników o wysokich dochodach”.

Ja bym zaryzykował takie twierdzenie, że polski system podatkowy jest degresywny, tzn. że różnice dochodów po opodatkowaniu są większe niż przed opodatkowaniem. System progresywny czyni efekt przeciwny

—stwierdził ekonomista.

Na pytanie prowadzącego, że niesprawiedliwością jest, iż osoby zarabiające w Polsce minimalną pensję płacą ok. 27 proc. podatków, zaś te, które mają bardzo duże dochody często tylko 20 proc. , Bugaj odparł: „No tak już jest”.

Mamy dualizm. Mamy tych, którzy mają prawo do kosztów uzyskania przychodów, które tylko są ryczałtowe i bardzo niskie i tych, którzy mają prawo do uzyskania przychodów według tego, jak oni to ocenią

—dodał Bugaj.

Profesor stwierdził, że odpowiedz na pytanie, co traktujemy tu jako dochód, nie jest proste. Przyznał jednak, ze podatki są niesprawiedliwie dzielone.

Jeżeli jest poczucie niesprawiedliwości podatkowej, to jest zagrożenie dla stabilności społecznej i politycznej. Nic tak nie szkodzi wzrostowi gospodarczemu, dynamice gospodarczej w długim okresie, jak brak stabilności

—skwitował.

wpolityce.pl /TOK FM

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ