Rostowski: Polacy przyczyną Brexitu. „Kogo Brytyjczycy nie chcą wpuszczać do siebie? Nie muzułmanów, tylko Polaków”

brexit-1491370_960_720.jpg

Absolutnie kluczowe jest to, żeby PiS nie wyprowadził Polski z Unii Europejskiej. To, że mają taką intencję, jest ewidentne

—mówił w TVN24 były wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski.

Rostowski tłumaczył, że politycy Prawa i Sprawiedliwości zaprzeczają temu, jakoby chcieli wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej.

Zaprzeczają, ponieważ zdają sobie sprawę, że 85 proc. Polaków chce, aby Polska pozostała w Unii Europejskiej

—tłumaczył.

Wstali z kolan i zaczęli się natychmiast potykać, tak jak widzieliśmy tydzień temu, a potem przy wizycie Jarosława Kaczyńskiego w Londynie

—mówił o polityce zagranicznej rządu Rostowski.

To jest ewidentnie ekipa, która nie jest w stanie prowadzić polityki zagranicznej, bo jest rzeczywisty ośrodek [władzy – red.] na Nowogrodzkiej, który nie jest stosownie przygotowany do prowadzenia tej polityki

—powiedział. Rostowski dodał, że prezydent, premier i szef MSZ „siedzą w swoich gabinetach i drżą, że popełnią jakiś błąd”.

W opinii Rostowskiego do Brexitu doszło nie z powodu napływu imigrantów, „gdyż żadnych imigrantów nie przyjęła”. Dopytywany, przyznał, że przyjętymi na Wyspy imigrantami było „ponad milion Polaków”.

To niestety przyczyniło się do Brexitu. (…) Polska i Wielka Brytania mają najbardziej sprzeczne interesy, jeśli chodzi o Brexit. (…) Po pierwsze, Wielka Brytania nie chce płacić za swoje zobowiązania w ramach siedmioletniej perspektywy finansowej, na którą się zgodziła. Tutaj Komisja Europejska, walcząc, żeby Wielka Brytania zapłaciła te 50 miliardów funtów, chce zapewnić środki między innymi dla Polski

—powiedział, dodając:

Kogo Brytyjczycy nie chcą wpuszczać do siebie? Nie muzułmanów, tylko Polaków.

Były wicepremier nazwał strategię PiS „całkowicie źle pomyślaną i głęboko błędną”.

PiS mówi „nie” trzem rzeczom: rozpadowi Unii Europejskiej (i tu wszyscy się zgadzamy), głębszej integracji wszystkich państw i Europie dwóch albo kilku prędkości. (…) Problem polega na tym, że Europa dzisiaj – przy tych zagrożeniach ze Wschodu, w wewnątrz w formie różnych populistów typu Marine Le Pen i Jarosław Kaczyński, odchodzącą Wielką Brytanią i jeszcze zagrożenie ze strony bardzo niechętnego wobec Europy prezydenta USA Donalda Trumpa – musi się integrować

—ocenił gość TVN24.

wpolityce.pl/TVN24

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ