Saryusz-Wolski w „Studiu Wschód”: „KE bezzasadnie biczuje Polskę, a Nord Stream 2 gwałci prawo europejskie”

fot. pl.freeimages.com

W ogóle nie mogą zaistnieć tego typu projekty bez inicjatywy politycznej

— odpowiedział Jacek Sarysz-Wolski pytany przez Marię Przełomiec prowadzącą Studio Wschód w TVP Info o to, czy przedsięwzięcia tego typu mogą być realizowane bez wsparcia polityków.

Wskazał, że wszystko zaczyna się od inicjatyw politycznych, do realizacji których szuka się później wykonawców.

Najpierw była inicjatywa polityczna a potem się poszukuje firm do realizacji tego rodzaju projektów. Główny front walki w tej sprawie jest polityczny. Chodzi o to, żeby przy okazji odcięcia tego tranzytu udusić Ukrainę, Białoruś i Polskę. To jest oczywiste. Nikt oprócz najętych ekspertów Gazpromu w tym były kanclerz Niemiec inaczej nie twierdzi. Ten projekt należy zatrzymać, jako szkodzący bezpieczeństwu energetycznemu Europy i gwałcący prawo europejskie, choć Komisja Europejska w tej sprawie hamletyzuje. W sprawie pierwszego rurociągu to było na samym początku naszego członkostwa w Unii i nie mieliśmy szans tego blokować, bo nie było trzeciego pakietu energetycznego. Natomiast teraz jest trzeci pakiet, który się stosuje na wodach terytorialnych strefy ekonomicznej. To są argumenty bałamutne, które słyszymy z Berlina. Ci, którzy są przeciw, nigdy się w tej materii nie zgodzą z argumentacją Gazpromu

— mówił Jacek Sarysz-Wolski.

Nord Stream 2 gwałci prawo europejskie

— podkreślił były stały sprawozdawca od spraw bezpieczeństwa europejskiego w Parlamencie Europejskim.

Stwierdził, że Komisja Europejska atakuje Polskę, ale sama nie stosuje prawa.

Jacek Saryusz-Wolski był również pytany, o to, czy Polska przegrała walkę o Nord Stream 1.

Przegrała i nie przegrała, w tym sensie, że działo się to w próżni prawne. To był sam początek naszego członkostwa w Unii Europejskiej, więc nie mieliśmy szans tamtego blokować i nie było trzeciego pakietu energetycznego. Natomiast różnica jaka jest, teraz jest trzeci pakiet energetyczny, który się stosuje, co mówi Komisja Europejska na wodach terytorialnych i na wodach terytorialnych strefy ekonomicznej, czyli przechodzi przez wody, gdzie stosuje się prawo europejskie kilku krajów członkowskich. Także to wszystko są argumenty absolutnie bałamutne, które słyszymy z Berlina. Ci, którzy są przeciw, nigdy się w tej materii nie zgodzą z argumentacją Nord Streamu czy Gazpromu

— mówił.

Podkreślił, że w Komisji Europejskiej w sprawie Nord Streamu 2 toczy się walka między lobby gazowym a tymi, którzy cchą uczciwie stosować prawo europejskie.

KE trwa walka dwóch sił, poddanych naciskowi gazowego lobby i tych, którzy chcą uczciwie stosować prawo UE. Bardzo groźna jest propozycja pani Vestager, żeby stworzyć specjalną regulację. Tu rozwiązanie jest proste, należy zastosować prawo europejskie. KE mieni się obrońcą prawa europejskiego m. in. biczując bezzasadnie Polskę w innych sprawach. Najwyższy czas, żeby zastosowała prawo europejskie, którego podobno tak broni

— kontynuował swoją wypowiedź Jacek Sarysz-Wolski w Studiu Wschód.

Studio Wschód/300polityka.pl/ wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ