Czy w Jeleniej Górze powstanie pomnik „Rzeź Wołyńska” ?

Udostępniony przez Społeczny Komitet Budowy Pomnika Pamięci Męczeństwa i Ludobójstwa Kresowian

W piątek odbyła się konferencja prasowa w Jeleniej Górze. Dotyczyła dalszych działań komitetu upamiętniającego rzeź wołyńską. Wśród honorowych członków znajdują się znamienite osoby, różnych profesji, różnych opcji politycznych i wyznań (lista poniżej). Wszystkich łączy idea. Dlaczego stanęli razem w obliczu niezrozumiałych decyzji jeleniogórskich urzędników opowie Mariusz Gierus, Sekretarz Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Pamięci Ofiar Męczeństwa i Ludobójstwa Kresowian w rozmowie z Małgorzatą Paw.

Ani w kontrze, ani przeciwko komukolwiek. Chcemy oddać to, co należne ofiarom, mówi M. Gierus

Jako potomek ofiar złych czasów, czuję się upoważniony do głoszenia prawdy historycznej. Pomnik Andrzeja Pityńskiego oddaje jedynie niewielki fragment całego okrucieństwa zadanego Polakom. Jest wyjątkowy z wielu względów. Niewątpliwie jest dziełem artystycznym, jest darem amerykańskiej Polonii, jest też zadośćuczynieniem za wieloletnie zaniechania państwa polskiego w sprawie ludobójstwa na Kresach.

Trzeba pamiętać, że na Dolnym Śląsku, zwłaszcza w jeleniogórskim  mieszka znaczna część Kresowian. Pomnik jest darem weteranów armii polskiej w Ameryce dla narodu polskiego, który w tym przypadku jest reprezentowany przez Jelenią Górę. Komitet, przygotował wniosek obywatelski, który uwzględniał pozyskanie funduszy na zakup działki pod budowę pomnika, wyrównanie terenu, oświetlenie i elementy małej architektury wokół niego.

Od niedawna pojawił się temat wołyński w przestrzeni publicznej. Świadkowie odchodzą, czy zdążą zapalić świeczkę pod pomnikiem, który z oczywistych względów będzie również pełnił rolę katharsis?

Pomnik jest kamieniem węgielnym pod budowę porozumienia i wybaczenia Ukraińcom. Jeszcze nie wszyscy Polacy gotowi są aby im odpuścić winy. I to zarówno żyjący świadkowie jak i potomkowie. Przez dziesięciolecia historia Kresów była spychana w niebyt. Nie było i nadal nie ma woli – po stronie ukraińskiej – przyznania się do zbrodni. Wsparcia brakuje też w Polsce, w 2016 roku widzieliśmy w Sejmie – hołd tak, ludobójstwo nie.

Z chwilą gdy człowiek zapali świeczkę w miejscu pamięci, jest w stanie przeżywać żałobę. Pomnik Pamięci Ofiar Męczeństwa  i Ludobójstwa Kresowian – jak rzadko które dzieło artystyczne ma walor edukacyjny. On uświadamia społeczeństwa – dzisiaj i w przyszłości. Zatem usytuowanie go w Jeleniej Górze jest bardzo pożądane.

Złożyliśmy wniosek obywatelski, który przeszedł formalną ocenę pozytywnie, jednak na etapie oceny merytorycznej dowiedzieliśmy się, że mamy błędy formalne. Ponieważ nie ma procedury odwoławczej, nie jesteśmy w stanie skutecznie przeciwstawić się niesprawiedliwej – w naszej ocenie – decyzji urzędników miejskich. Dlatego w najbliższych miesiącach chcemy skupić się na działalności edukacyjnej, uświadamiającej społeczeństwo ziemi jeleniogórskiej, ale i całego Dolnego Śląska zarówno o wielowiekowej historii i tradycji dawnych Kresów Rzeczpospolitej, jak również o wartościach płynących z usytuowania na naszym terenie pomnika autorstwa Andrzeja Pityńskiego. Nie chcemy dzielić Polaków ani Ukraińców. Chcemy prawdy i pamięci. Ale kiedy wypełnimy testament przodków nie umiem powiedzieć. W zeszłym roku prezydent naszego miasta wskazał nam lokalizację pomnika (Sudecka z Aleją Solidarności), czy ona będzie aktualna?

Wygląda na to, że komuś nie zależy aby ten pomnik stanął w Jeleniej Górze?

Trudno zrozumieć – nam i mieszkańcom – ale chcę wierzyć, że odrzucenie wniosku nie ma podtekstu politycznego. W naszej grupie są osoby tak różne światopoglądowo, że na innym gruncie podział byłby wyraźny. Nas łączy pomnik, który jest wspólny i ponad podziałami. My nie wstydzimy się i nie chcemy się wstydzić swojej historii. Zresztą nie mamy za co. Wielowiekowa historia Polski i kultura Kresów wymaga naszej pamięci. Niektórzy radzą aby pomnik stanął w miejscu zbrodni…tylko kto tam pojedzie? Miejsca kultu na Wschodzie są niszczone, tam bohaterem jest Bandera.

Jaki jest przekaz pomnika? Przeciwnicy mówią, że epatowanie okrucieństwem to niestosowność, że dosłowność nie pomoże w stosunkach polsko-ukraińskich?

Przytoczę wypowiedź Dr Witolda Zycha, historyka sztuki i krytyka sztuki, który w tekście pt: „Rzeź Wołyńska” pomnik Andrzeja Pityńskiego – dzieło broni Mistrza, przypomniał innych artystów, którzy mówili o podobnych zbrodniach. W. Zych, pisze (…)” Hiszpański filozof Ortega y Gasset o Francisco Goi: Goya ukazuje jedną z najważniejszych właściwości sztuki, która potrafi brutalnie zmusić nas do zobaczenia najstraszniejszych stron życia, czego zwykle za wszelką cenę staramy się unikać.” Artysta jedną ze swoich grafik z cyklu „Okropności wojny” przedstawiającą tortury człowieka, zatytułował “Czy można zrobić więcej?”. Jak się okazało, można, czego dowodzi ludobójstwo Polaków na dawnych Kresach Południowo-Wschodnich II Rzeczpospolitej”. Jak wiemy dzieła A. Pityńskiego zawsze sięgają chrześcijaństwa. Dlaczego Rzeź Wołyńska Pityńskiego jest okrutna i barbarzyńska a nie jest tak odbierana “Rzeź niewiniątek”, “Salome z głową na tacy Św. Jana Chrzciciela” ? A jak odniesiemy się do florenckiej kompozycji rzeźbiarskiej z brązu z obciętą głową Meduzy czy “Judytę zabijającą Holofernesa”?

 

foto: udostępnione przez Społeczny Komitet Budowy Pomnika Pamięci Ofiar Pamięci Męczeństwa i Ludobójstwa Kresowian

źródła: „Rzeź Wołyńska” pomnik Andrzeja Pityńskiego – dzieło broni Mistrza.

https://www.facebook.com/PomnikWolynskiJeleniaGora/?fref=ts

MP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ