„Można powiedzieć, że to jest koniec KOD”

Kod nowy.jpg

Komitet Obrony Demokracji znalazł się na ostrym zakręcie. Nie ma już takich tłumów, jak przed rokiem i dawnego zapału. Jest rozczarowanie wciąż niewyjaśnioną aferą z fakturami Mateusza Kijowskiego- rozdziera szaty TVN 24.

Na marszach KOD-u pojawia się coraz mniej manifestantów, co prawda są dalej antyrządowe hasła, ale przybywa pytań o przyszłość KOD-u. Na pytanie TVN24 czy w KOD panuje jedność, dziennikarze dostają przeczące odpowiedzi.

Trudno to tak jednoznacznie wyrazić, bo pewnie posunięcia, które przewodniczący KOD-u popełnił, nie wpłynęły dobrze na konsolidację KOD-u

—mówi TVN24 jeden z członków KOD-u.

Nie będę pluła we własne gniazdo, ale to jest złe i koniec

—mówi inna osoba.

Ludzie mówią o zmęczeniu, o tym, ze w KOD jest „średnio”, w końcu o kryzysie. Przyznaje się do tego nawet sam Mateusz Kijowski, który jest dziś mocno krytykowany w szeregach KOD.

Mateusz jest problemem, obciąża nas dzisiaj wizerunkowo. Ja jestem zdania, że powinien ustąpić, schować się na czas wyjaśnienia tej sprawy

—mówi TVN 24 wiceprezes KOD Radomir Szumełda.

Inni mówią wprost, że Kijowski ciągnie KOD do upadku.

Tak się lider nie zachowuje, nie ciągnie organizacji na dno

— uważa Bogna Blankenberg z łódzkiego oddziału KOD.

Kijowski nie ustępuje jednak, nie chce odejść w cień, za bardzo lubi kamery i bycie w centrum wydarzeń. Na pytanie czy odejdzie, odpowiada:

Takie głosy przyjmuję jako dowód uznania. Jeżeli ktoś mówi, żebym nie kandydował, to uważa, że te wybory wygram. To oznacza, że wielu ludzi oczekuje, żebym startował

—zaznacza Kijowski.

Z Kijowskim chce walczyć Krzysztof Łoziński, który wierzy w „nowe otwarcie” i ma misje „wyprowadzenia KOD-u z bagna”.

Kończmy tę wojnę na górze, która nas wszystkich niszczy, a lepkie kacze łapki się cieszą, i zajmijmy się wojną z tym, co robi PiS

—grzmi w liście do sympatyków KOD Łoziński.

Nie widzi jednak, że KOD się sypie, odchodzi z niego coraz więcej osób, a wybory w nim przesuwane są z miesiąca na miesiąc i nie wiadomo w ogóle czy i kiedy do nich dojdzie.

KOD miał zaufanie Polaków i to zaufanie roztrwonił, roztrwonili to liderzy, roztrwonił to Mateusz Kijowski. Dzisiaj jest tam walka buldogów pod dywanem

—pisze na łamach „Rzeczpospolitej” Jacek Niznikiewicz.

Jacek Wiśniewski, były działacz KOD-u mówi wprost:

KOD jest w takim momencie, że można powiedzieć, że to jest koniec

—stwierdza.

Czy jest taka opcja, że ten ruch się rozpadnie? – pytamy Blank Blankenberg. – Jest taka opcja i myślę, że to jest bardzo prawdopodobna opcja

— odpowiada TVN24.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ