Matka przyznała się do uduszenia 5-miesięcznego synka

Wczoraj w jednym z mieszkań w Jaworznie zmarło 5-miesięczne dziecko, a jego matka z ranami kłutymi brzucha przewieziona została do szpitala. Jak poinformował oficer prasowego Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie komisarz Tomasz Obarski, kobieta przyznała się do uduszenia swojego syna poduszką. Dziś ma odbyć się przesłuchanie 25-latki na komendzie.

W Jaworznie w województwie śląskim rozegrał się wczoraj rodzinny dramat. W jednym z mieszkań znaleziono nieprzytomne niemowlę i jego ranną matkę. 5-miesięczne dziecko zmarło, a kobieta została przewieziona do szpitala. Kobieta miała rany kłute w okolicy brzucha. Natomiast na ciele nie znaleziono takich obrażeń.

Po kilku godzinach ranna kobieta przyznała się policjantom, że to ona udusiła swoje 5-miesięcznego syna Antosia poduszką. Dzisiaj kobieta ma zostać odprowadzona na komendę i będzie przesłuchana.

Nic nie zapowiadało tragedii

Jak mówią sąsiedzi kobiety w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim, nic nie wskazywało, że w rodzinie tej może dojść do tragedii. Mieszkańcy osiedla widzieli 25-latkę wracającą do domu, pół godziny przed całym zdarzeniem. Po tym, jak kobieta udała się do swojego mieszkania, sąsiedzi usłyszeli przeraźliwe krzyki i jej histeryczny płacz. Jeden z sąsiadów wszedł do mieszkania i zastał w nim nieprzytomne niemowlę i zakrwawioną matkę dziecka. Wówczas wezwał pogotowie.

Z relacji sąsiadów wynika, że małżeństwo 25-latki wyglądało na szczęśliwe. Kobieta mieszkała z mężem na nowym osiedlu w Jaworznie od kilku lat. Sąsiedzi nigdy nie słyszeli też kłótni małżonków. Podobno para długo starała się o dziecko, aż w końcu na świat przyszedł Antoś. Dziecko miało być oczkiem w głowie rodziców.

Źródło: dziennikzachodni.pl / TV Repepublika.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ