Radny PO protestował przeciw „lex Szyszko” i wycinał drzewa

domena publiczna

To niezręczne, że informacja wyszła w czasie ogólnopolskiego protestu PO

—tak radny PO ze Szczecina, Jan Posłuszny, komentuje swój pokaz hipokryzji nagłośniony przez media w całej Polsce.

Przypomnijmy. Jan Posłuszny oficjalnie protestował przeciw PiS i ustawie zezwalającej na wycinanie drzew na swojej ziemi, nieoficjalnie korzystał z prawa resortu środowiska i wyciął mnóstwo drzew na swojej posesji.

Drzewa kolidowały radnemu z budową domu, więc je wyciął, korzystając z „lex Szyszko”.

Nie celowałem w ustawę Szyszki. Nie mam sobie nic do zarzucenia, chociaż rzeczywiście powstała niezręczna sytuacja

—tłumaczy się teraz pokrętnie Posłuszny w rozmowie z serwisem szczecin.wyborcza.pl.

Posłuszny nie widzi nic złego w swoim działaniu.

Nie uważam się za hipokrytę. Po pierwsze to nie jest tak, że w tym samym czasie wyciąłem drzewa i zaraz poszedłem na protest. Drzewa wyciąłem dwa miesiące wcześniej

—wyjaśnia i żeby było jeszcze zabawniej mówi, że nie protestował przeciw ustawie resortu środowiska, tylko przeciw wycince drzew jako takiej.

Widzę co się dzieje. Wycina się parki, lasy, starodrzew. Wycina się drzewa po to, by zmienić przeznaczenie terenu. Przeciwko takim działaniom protestowałem, a nie przeciwko temu, że tacy ludzie jak ja na działce budowlanej, na małej inwestycji wycinają kilka drzew, na które i tak pozwolenie by dostali

—twierdzi i podkreśla, że nie ma sobie nic do zarzucenia.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ