Prof. Modzelewski o 500+: „To pierwsze posunięcie od 1989 r., którego celem nie było przerzucenie tzw. ciężaru reform na obywateli”

modzelewski.jpg

Dzięki programowi 500+ po raz pierwszy w historii III RP udało się złamać paradygmat Balcerowicza i udowodnić, że reformy nie muszą uderzać w obywatela i że działania na rzecz obywateli są działaniami dla dobra państwa

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Witold Modzelewski, ekonomista z Uniwersytetu Warszawskiego.

wPolityce.pl: Panie profesorze, właśnie mija rok od wejścia w życie programu 500+. Jak pan ocenia ten program?

Prof. Witold Modzelewski: To pierwsze posunięcie od 1989 r., którego celem nie było przerzucenie tzw. ciężaru reform na większość obywateli albo na ich istotną część. Staram się tego nie robić, ale często mówimy językiem Balcerowicza, że wszystkie reformy muszą być bolesne i kosztowne dla zwykłych obywateli, czyli obniżać jego dochody. To jest przerażające i wynika z fałszywej świadomości. Narzucono nam sposób myślenia, który polega na tym, że jeżeli cokolwiek dobrego ma być zrobione w gospodarce to musi być niekorzystne dla obywateli. To jest oczywiście typowy przykład fałszu intelektualnego, bo pojawia się pytanie o sens tych reformy, jeżeli mają być ciężarem dla obywateli. Dzięki programowi 500+ po raz pierwszy w historii IIIRP udało się złamać paradygmat Balcerowicza i udowodnić, że reformy nie muszą uderzać w obywatela i że działania na rzecz obywateli są działaniami dla dobra państwa. Niezbędne reformy mogą być korzystne dla obywateli, mogą być zgodne z interesem publicznym, państwa i nas wszystkich jako całości, bo dzięki temu staliśmy się nie tylko wszyscy bogatsi, ale zwiększył się popyt konsumpcyjny, wzrosło pośrednio opodatkowanie obrotowe. Dobro obywatela pojmowane jako dobra ojca, matki, dziecka jest dobrem państwa, bo dobro obywatela jest dobrem państwa.

Ekonomiści prognozowali, że po wejściu w życie programu 500+ nastąpi załamanie finansów publicznych.

To kompletna kompromitacja ekonomiczna naszych prognoz ekonomicznych. Przypomnę, że wprowadzenie programu 500+ miało doprowadzić do kompletnej katastrofy finansów publicznych jeżeli nie w 2016 to już na pewno w 2017 r. Pamiętam słynne pytanie wypowiedziane przez prezydenta Bronisława Komorowskiego – Skąd pan weźmie na to pieniądze? Mieliśmy do czynienia z fałszem w narracji.

Nie tylko ze strony polityków.

Także ze strony naukowców. 21 miliardów wydaje się ogromną kwotą, ale z perspektywy budżetu państwa to mniej niż 1 punkt procentowy. Eksperci mówili o kwocie na poziomie błędu statystycznego, twierdzili, że doprowadzi do załamania systemu finansów publicznych, to pokazuje, że środowisko naukowe jest mizerne. Albo nasza dyskusja jest po prostu dyskusją znaczonych kart, czyli tak naprawdę nie dyskutujemy merytorycznie, tylko prowadzimy taki rodzaj przepychanki politycznej, co jest niedobre. Politycy mogą tak robić, chociaż nie powinni, ale jeżeli w tym uczestniczą ludzie, którzy legitymują się tytułami naukowymi, to znaczy, że podważają wiarygodność grupy zawodowej do której i ja się zaliczam. Wszystkie te krytyczne prognozy programu 500+, które przedstawiano nie sprawdzają się.

Podkreśla pan, że program 500+ przywraca ludziom godność i perspektywy.

Bieda i brak perspektyw deprawuje, marginalizuje świadomość, człowiek nie ma poczucia własnej wartości, jest rodzaj dezaprobaty dla siebie i otoczenia. Program 500+ pomógł ludziom uwierzyć w siebie, ludzie zrozumieli, że nie są skazani na porażkę przez państwo. Przez wiele lat wmawiano im, że muszą przegrać bo reformy tego wymagają, wmawiano im, że muszą stracić pracę, twierdzono, że nikt im niczego nie gwarantuje, a jedyne, na co mogą liczyć to brak powodzenia. Cynicznie, jako jedyną alternatywę oferowano im możliwość emigracji. Dziś na ulicy spotykam ludzi zadowolonych z życia, które zaczęło się układać, jest im lepiej. To jest strasznie ważne, najważniejsze, żeby tego nie zmarnować. Zrobiliśmy coś bardzo ważnego, mówię zrobiliśmy, bo w tym uczestniczyłem, mam w tym skromny wkład, przygotowałem projekty w 2015 r.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ