Jarosław Kaczyński „gasi” Schetynę: „Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni”


Powiedzieć można wszystko, ale można to ująć prościej: ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Miałem wrażenie, że atakując nas, mówił pan o rządach swojej partii

– powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w odpowiedzi na wystąpienie Grzegorza Schetyny w Sejmie podczas debaty na wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności.

Jeżeli chodzi o fakty: przypominam, że w 2016 roku Polska rozwijała się najszybciej spośród 10 największych gospodarek UE. A jeżeli chodzi o realizację tego wszystkiego, co wynika ze środków spójności, europejskich, byliśmy bardzo daleko gdy przejmowaliśmy władzę, jesteśmy teraz na 1 miejsce

– mówił.

Może powiem też inaczej: nie jest prawdą, że kwestionujemy prawo do konstruktywnego wotum nieufności. Uważam, że to dobre prawo opozycji, ale kiedy opozycja z tego prawa skorzysta, trzeba zapytać, o co naprawę chodzi. Chodzi o to, i świetnie sformułowała to pani Agnieszka Holland: żeby było tak jak było. I oto właśnie chodzi

– powiedział prezes Kaczyński.

To wy szliście w stronę Putina. To wy zbliżaliście wtedy Polskę do Rosji i nie tylko na molo. (…) Można było doprowadzić do tak ogromnego skandalu katastrofa smoleńska

– mówił.

Te wszystkie zabiegi nie miały też charakteru celu samego siebie

– dodał.

Przemówienie prezesa PiS przerywała opozycja krzycząc. Skandowano hasło „Regulamin!”.

Chodziło o to, żeby osłonić ustrój, którego istotą jest nieekwiwalentna wymiana dóbr. Te gigantyczne nadużycia, te VAT-y, paliwa, informatyzacje, przedsięwzięcia, których była ogromna ilość, które działy się właściwie we wszystkich dziedzinach życia, ale które sprowadzały się do tego, że ogromne strumienie pieniędzy płynęły do różnych kieszeni. Tego systemu broniliście i my ten system zmieniamy. Zmienia go rząd Beaty Szydło. My z tej drogi nie zejdziemy, bo to droga do Europy, do modernizacji. Zlikwidujemy ten system. Jeśli mówicie o rozliczeniach, to pamiętajcie o sobie, o tym systemie i pamiętajcie, że młyn wymiaru sprawiedliwości jest powolny, ale będzie mielił.

Jeszcze raz powtarzam: wielu w Polsce i Europie nasze reformy nie podobają się tak, jak nie podobała się kiedyś Konstytucja 3 maja, ale my z naprawy Rzeczypospolitej Polskiej nie zrezygnujemy!

– dodał.

wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ