Ziemkiewicz: Sikorski to największy frajer w polskiej polityce

ziemkiewicz23.jpg

Latał, załatwiał Tuskowi posadę, który obiecywał mu, ze zostanie w Polsce, bo nie zna języków, więc jeśli nie premier, to chociaż szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, musi sprawować w Unii jakąś ważną funkcję. Biedny Sikorski się nabiegał, a Tusk go w trąbę zrobił, tak jak wszystkich, zresztą, którzy mu kiedyś zaufali – mówił w programie “Chłodnym Okiem” Rafał Ziemkiewicz.

Bieżące wydarzenia w programie “Chłodnym Okiem” komentował Rafał Ziemkiewicz.

– Środa, środek tygodnia, bryndza informacyjna do skomentowania – stwierdził publicysta.

“Nie wiem, nie pamiętam, zarobiony byłem”

Gazety dociekają, co miał wczoraj pod marynarką, podczas zeznań przed sądem, Radosław Sikorski. – Taka elipsa mu się zrobiła. “Nie wiem, nie pamiętam, zarobiony byłem”. Skoro nikt nic nie pamięta, to po co te zeznania? Być może była to jakaś antena. Rzeczywiście, najważniejsza sprawa to to, co miał pod marynarką. Myślę, ze to była antena, którą sterowano i czyszczono mu pamięć z mózgu – stwierdził Ziemkiewicz.

Biedny Sikorski się nabiegał, a Tusk go w trąbę zrobił

Publicysta podkreślił, że “Radosław Sikorski jest jednym z ludzi, w najbardziej beznadziejnej sytuacji”. – Nawet gdyby PO doszło do władzy, nic mu nie zaoferuje, ponieważ już wcześniej go wyzerowała – wskazał Ziemkiewicz. – Trzeba to powiedzieć – Sikorski to największy frajer w polskiej polityce. Latał, załatwiał Tuskowi posadę, który obiecywał mu, ze zostanie w Polsce, bo nie zna języków, więc jeśli nie premier, to chociaż szef MSZ musi sprawować w Unii jakąś ważną funkcję. Biedny Sikorski się nabiegał, a Tusk go w trąbę zrobił, tak jak wszystkich, zresztą, którzy mu kiedyś zaufali – zwrócił uwagę.

– Lata mijają, a tu człowiek, który widział się w roli prezesa kuli ziemskiej, kim on teraz jest? Wykłady jakieś ma i jest też mężem swojej żony. Zaglądam na ten Twitter, widzę, co on wypisuje, więc wcale się nie dziwię – dodał Rafał Ziemkiewicz.

Źródło: Telewizja Republika

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ