Kołodziejski: Można mieć wątpliwości, czy Misiewicz jest osobą, za którą powinno umierać PiS

Jarosław Kaczyński stracił cierpliwość. Po informacjach, że Bartłomiej Misiewicz ponownie objawił się w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, zdecydował się na zdecydowane przeciwdziałanie. Misiewicz został zawieszony w prawach członka PiS, a okolicznościami jego zatrudnienia zajmie się specjalna komisja powołana przez prezesa PiS.

W skład komisji weszli Joachim Brudziński, Marek Suski i Mariusz Kamiński a zatem politycy niezbyt przychylni Antoniemu Macierewiczowi. Bo w gruncie rzeczy nie o Misiewicza chodzi lecz o jego patrona, którym jest Macierewicz.

Antoni Macierewicz ma duże zasługi dla PiS. Jednocześnie jednak jest politykiem, który nie potrafi grać zespołowo i niespecjalnie przejmuje się opinią publiczną. Tymczasem od tej opinii zależy w dużym stopniu przyszłość PiS i reformy państwa. Minister obrony zdaje się mimo to wyżej cenić lojalność wobec Bartłomieja Misiewicza. Można mieć poważne wątpliwości, czy Misiewicz jest osobą, za którą powinien umierać PiS.

Do tej pory, mimo wyraźnego zniecierpliwienia w szeregach PiS, o problemie Misiewicza wypowiadano się niechętnie, przede wszystkim dlatego, aby nie demonstrować różnic wewnątrz partii. Niestety, minister Macierewicz nie wykazał się podobną wstrzemięźliwością i nadal promował swojego protegowanego.

Jarosław Kaczyński wielokrotnie zwracał uwagę ministrowi Macierewiczowi na problem Misiewicza. Minister przyjmował uwagi prezesa do wiadomości, po czym… robił swoje. Największą uciechę miały z tego liberalne media, które – do pewnego stopnia – zdołały przekonać opinię publiczną, że Misiewicz jest symbolem szeroko rozpowszechnionego nepotyzmu panującego wewnątrz partii rządzącej. Młody protegowany ministra obrony stawał się powoli odpowiednikiem nieszczęsnych ośmiorniczek, które onegdaj pogrążyły Radosława Sikorskiego i jego partię.

Ciąg dalszy na razie jest nieznany. Trudno ocenić, na ile ostra reakcja Jarosława Kaczyńskiego, zdoła poskromić „ekstrawagancję” Antoniego Macierewicza. Dobrze byłoby, aby minister, nawet tak zasłużony jak Macierewicz, zrozumiał, że jedynie działając zespołowo, można wygrać następne wybory.

autor: Konrad Kołodziejski

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ