Róża Thun do studentów Uniwersytetu Trzeciego Wieku: “Gadanie o suwerenności doprowadzi nas do straty suwerenności!”


Często słyszę ‘tam w Europie’, a my jesteśmy tu w Europie i to są nasze sprawy” – mówiła Róża Maria Gräfin von Thun und Hohenstein do studentów Wielickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Europosłanka PO starała się odpowiedzieć na pytanie: „Co dalej z Polską w Unii Europejskiej i Jak nie dać się populistom”?

Trzeba przyznać, że europosłanka wykazała się bardzo specyficzną logiką.

Są tylko dwa takie kraje, w których rządzą ludzie, którzy ustawiają się bokiem do Unii Europejskiej i obrażają notorycznie najwyższych urzędników i polityków UE. To Węgry i Polska, więcej takich nie ma

—mówiła do seniorów europosłanka PO i zaczęła snuć czarne wizje i straszyć.

Jeżeli nadal tak to będzie szło, to z ogromnym niepokojem, powiem państwu, że mogą być dwie Unie różnych prędkości i zostaniemy na marginesie. Będzie Unia właściwa i „takie coś”

—powiedziała.

Później Thun przeszła do mówienia o suwerenności i zrobiło się naprawdę absurdalnie.

Jak słyszę teraz tak dużo gadania o suwerenności i o tym, że sami decydujemy o sobie, to tę suwerenność najlepiej przedstawia ostatnia historia z Donaldem Tuskiem i 27:1. Jesteśmy suwerenni tylko wtedy, gdy jesteśmy w mocnym związku z najsilniejszym klubem na świecie

—mówiła zachwycając się UE.

Tupanie nóżką i mówienie o suwerenności to jakieś kompletne nieporozumienie, bo w UE prawo do suwerenności każdy oddaje do wspólnego worka. Tą wspólną częścią suwerenności zarządzamy razem. Im większa jest ta część we wspólnym worku, im silniejsza UE, tym jesteśmy bardziej suwerenni

—przekonywała Thun seniorów.

Dziwna teoria? Jak najbardziej, ale wygląda na to, że Thun w nią wierzy…

Suwerenność daje nam to, że po raz pierwszy w historii współrządzimy wszystkimi krajami na tym kontynencie w pokojowy sposób

—mówiła.

Europosłanka zapewniła też:

Schulz i Merkel to wielcy przyjaciele Polski i nie ma się tu czego obawiać. Gadanie o tej suwerenności doprowadzi nas do straty suwerenności!

—mówiła zdenerwowana.

Politycy totalnej opozycji postanowili tak długo powtarzać swoje chore tezy, aż ktoś w nie uwierzy. Niestety, nie zauważyli, że po drodze przekroczyli granice śmieszności.

wpolityce.pl /Facebook/Róża Thun

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ