Skandaliczna decyzja prokuratury. Zawiesiła wykonanie wyroku na Aleksandrze Lichockim, byłym oficerze WSI

prokuratura nowa.jpg

Były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych, został skazany na cztery lata pozbawienia wolności w tzw. aferze marszałkowej. Miał też zapłacić 54 tys. zł grzywny. Prokuratura z niewyjaśnionych przyczyn zawiesiła wykonanie tego wyroku.

W tzw. aferze marszałkowej w 2014 r. przez prawie 4 godziny zeznawał ówczesny prezydent Komorowski – rozprawa odbyła się w Pałacu Prezydenckim i została przemilczana przez media. – Sugeruje się moje dziwne kontakty z WSI – oświadczył wtedy Komorowski. Dodał, że wszystkie jego kontakty z WSI “zawsze miały charakter formalny, wynikający z przełożeństwa nad nimi w roli wiceszefa czy też szefa MON”. – Niektórzy chwytają się brzytwy, a nawet brzydko się chwytają – oświadczył wówczas Komorowski.

1 września w tej sprawie został prawomocnie uniewinniony dziennikarz śledczy, Wojciech Sumliński.

Nie dalej, jak w miniony piątek na własne oczy widziałem pułkownika Aleksandra Lichockiego w “szacownym” towarzystwie, i bynajmniej nie w więzieniu – choć przecież już osiem miesięcy temu zapadł prawomocny wyrok sądowy skazujący pułkownika na karę 4 lat pozbawienia wolności bez zawieszenia, za udział w “aferze marszałkowej” – lecz popijającego herbatę na stacji Shell opodal ulicy Okopowej w Warszawie. Wyglądał, jak zazwyczaj, elegancko (w garniturze, pod krawatem), uśmiechał się od ucha do ucha i podobnie jak jego towarzysz, sprawiał wrażenie bardzo zadowolonego z życia – i nic nie wskazywało na to, by się gdzieś wybierał…
Nie wiem, czy więzienia są przepełnione i pułkownik czeka na swoja kolej, czy też sprawiedliwość wymarła, jak dinozaury – nie mnie to oceniać – 
23 kwietnia poinformował na Facebooku Wojciech Sumliński.

Aleksander Lichocki, były oficer WSI jest  absolwentem Wyższej Szkoły KGB w ZSRR.

Źródło: TVP Info, telewizjarepublika.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ