Atak dziennikarki TVN na szefową Klubu Gazety Polskiej

TVN auto.jpg

Ekipa TVN – tak przedstawiła się dziennikarka – przyszła na sobotnie otwarcie wystawy poświęconej pułkownikowi Ryszardowi Kuklińskiemu. Ich chyba jednak wykład o bohaterze mało interesował, bo zaraz po zakończeniu, zaatakowali szefową Klubu Gazety Polskiej w Wejherowie. Violetta Mackiewicz-Sasiak stanowczo powiedziała, że nie chce z nimi rozmawiać, ale najwyraźniej nie zrozumieli. Nie odpuścili nawet na parkingu.

Wczoraj (sobota, 29 kwietnia) w Wejherowie odbyło się bardzo ważne wydarzenie, którego organizatorem była Fundacja Klubów „Gazety Polskiej” – wykład Filipa Frąckowiaka, dyrektora Izby Pamięci płk. Kuklińskiego i otwarcie wystawy plenerowej „Pułkownik Kukliński Polska Samotna Misja”. Na spotkanie zapraszały Kluby „Gazety Polskiej” z Wejherowa i Pucka.

Uroczystość odbyła się bez żadnych problemów, ale tuż po jej zakończeniu doszło do skandalicznego incydentu.

W spotkaniu brała w niej udział Violetta Mackiewicz-Sasiak, szefowa wejherowskiego Klubu Gazety Polskiej. Jak relacjonują portalowi niezalezna.pl świadkowie, ledwo zakończył się wykład, a została zaatakowana przez ekipę dziennikarzy. Nie mieli na kamerze logo redakcji, a na mikrofonie brakowało tzw. „kostki”, tak jakby się wstydzili kogo reprezentują. Gdy dziennikarka podeszła do Mackiewicz-Sasiak powiedziała jedynie, że jest z TVN.

Violetta Mackiewicz-Sasiak natychmiast i stanowczo stwierdziła, że z przedstawicielami tej stacji nie ma zamiaru rozmawiać i odeszła, ale oni nie odpuszczali. Interesowało ich szczególnie skąd fundusze na organizację wystawy o pułkowniku Kuklińskim. To akurat nie było żadne „odkrycie”, bo publicznie prezentowano plakaty zapraszające na wydarzenie (można było je chociażby zobaczyć na portalu niezalezna.p), a na nich jest logo spółki Energa oraz informacja, że sponsorem jest Grupa Energa.

Dopytywali także o obecność Mackiewicz-Sasiak w radzie nadzorczej jednej ze spółek Energi.

O pułkownika Ryszarda Kuklińskiego nie zapytali.

Trudno zachowanie ekipy TVN uznać za profesjonalne – pomimo stanowczej odmowy nadal nękali szefową Klubu Gazety Polskiej absurdalnymi pytaniami. Szczególnie kuriozalnie zabrzmiało stwierdzenie „czy pani nie wstyd”. To padło z ust dziennikarki TVN. Nie wiemy z jakiego programu, bo tego nie powiedziała kobieta zadająca pytania.

Wysłaliśmy dzisiaj pytania do biura prasowego TVN SA. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ