Prezydent w TVP Historia: „Ci, którzy są potomkami zdrajców, nigdy nie będą chcieli tego przyznać. Będą walczyli z prawdą historyczną”

Duda nowe i moje.jpg
fot. youtube

Nie możemy zapominać o młodych ludziach, którzy od samego początku lat 90. przypominali o Żołnierzach Niezłomnych. (…) To, że dzisiaj Żołnierze Niezłomni są tak ważnym tematem w naszej przestrzeni historycznej to wielka zasługa m.in Ligi Republikańskiej

— powiedział prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla TVP Historia.

Andrzej Duda przypomniał jak wielkie znaczenie w przypomnieniu historii „Wyklętych” mieli śp. prezydent Lech Kaczyński oraz śp. prog. Janusz Kurtyka.

To też wielka zasługa prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego; prof. Janusza Kurtyki i jego współpracowników

— stwierdził.

Prezydent zwrócił uwagę na ważne wyzwanie dla polskiej polityki historycznej.

Takie pojęcia jak „polskie obozy koncentracyjne” są pojęciami fałszującymi historię i naszym obowiązkiem jest z tym walczyć

— mówił Andrzej Duda.

Powinniśmy prowadzić, wzorując się, idąc za panem prezydentem L. Kaczyńskim, twardą, zdecydowaną politykę historyczną ‒ politykę prawdy

— powiedział.

Powinniśmy prowadzić – wzorując się, idąc za panem prezydentem Lechem Kaczyńskim – twardą, zdecydowaną politykę historyczną. Politykę prawdy

— stwierdził prezydent.

Mówiąc o polskiej polityce historycznej, prezydent zwrócił też uwagę na to, że walka o polską historię może też obudzić tych, dla których duma naszego narodu może być problemem.

Ci, którzy są potomkami zdrajców, nigdy nie będą chcieli tego przyznać. Będą walczyli z prawdą historyczną. Miejmy świadomość tego, że dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej, którzy tutaj walczyli o utrzymanie sowieckiej dominacji nad Polską zajmują wiele eksponowanych stanowisk. W różnych miejscach – w mediach, w biznesie. Oni nigdy nie będą chcieli się zgodzić, by prawda o wyczynach ich ojców, dziadków i pradziadków zdominowała polską narrację historyczną. Będą zawsze przeciwko temu walczyli. I w tym znaczeniu tej jedności nie będziemy mieli nigdy. Natomiast Polska jako taka, jako społeczeństwo, głęboko w to wierzę, jest zjednoczona w tym, że niezwykle ważne było odzyskanie niepodległości w 1918 roku, że obrona Europy przed sowietami w 1920 roku, Bitwa Warszawska to był wielki sukces polskiego bohaterstwa

— powiedział Andrzej Duda.

Przypominając postaci ojców założycieli II RP, m.in. takich jak Roman Dmowski, Józef Piłsudski czy Ignacy Paderewski powiedział:

Pamiętajmy, że oni byli ojcami tej niepodległości, oni tej niepodległości chcieli. Mieli różne wizje polskiego państwa, ale wszyscy wiedzieli jedno, że chcemy państwa naszego, niepodległego, w którym sami o sobie będziemy decydowali. I to jest do dzisiaj element absolutnie wspólny

— stwierdził prezydent.

Prezydent przestrzegał przed wykluczaniem części współobywateli.

Jestem akurat zwolennikiem państwa opiekuńczego, jestem zwolennikiem państwa, które jest państwem społecznej gospodarki rynkowej, która jest ukształtowana zgodnie z wartościami chrześcijańskimi

— mówił.

Odniósł się też do oskarżeń pod swoim adresem.

Śmiać mi się chce, gdy słyszę, że Andrzej Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków, bo podpisał jakąś ustawę, przeciwko której nie zgadza się jakaś grupa społeczna

— stwierdził prezydent Duda.

mly/TVP Historia

źródło: wpolityce.pl / TVP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ