72 lat temu padła najdłużej broniąca się twierdza III Rzeszy – Festung Breslau


Festung Breslau upadła dopiero cztery dni po kapitulacji Berlina. Cena, jaką miasto zapłaciło za tak długie opieranie się Armii Czerwonej, była ogromna. W czasie oblężenia straciło życie ok. 80 tysięcy cywilów, ponad 90 tysięcy zginęło podczas ewakuacji. Zniszczeniu uległo 67% budynków (21 600 nieruchomości), 300 km ulic zostało zasypanych gruzem (było tego 18 milionów metrów sześciennych). Przez zniszczone miasto 26 maja przeszła defilada polskich żołnierzy na cześć zwycięstwa.

W sierpniu 1944 Wrocław został ogłoszony twierdzą. Oznaczało to, że musi się bronić do ostatniego żołnierza. Na dowódcę został wyznaczony generał Johannes Krause. W dniach 10 -12 stycznia rozpoczęła się wielka ofensywa wojsk radzieckich. Kilka dni później, 19 stycznia, gauleiter Śląska Karl Hanke zarządził przymusową ewakuację ludności cywilnej.

W 20-stopniowym mrozie z miasta wyruszyło na piechotę ok.700 tysięcy osób. Ci, którzy opuścili Wrocław nie mogli do niego powrócić na mocy rozkazu kolejnego dowódcy twierdzy Hansa von Ahlfena. On też 15 lutego, dwa dni po rozpoczęciu oblężenia miasta przez Armię Czerwoną, wydał odezwę do mieszkańców wzywającą do tego, by wszyscy bez względu na wiek i płeć, stawili się do walki. Miasto zostało całkowicie okrążone. Wojska generała Rybałki zamknęły ostatnią drogę wyjścia z twierdzy. I Front Ukraiński marszałka Koniewa rozpoczął oblężenie Festung Breslau. Bezpośrednio atakiem na Wrocław dowodził generał Władimir Głuzdowski.

Pierwszy szturm trwał do początków marca. Rosjanie zaatakowali ze strony Kleciny i zajęli południową część miasta. Niemcy nie spodziewali się ataku z tego kierunku i dowódca twierdzy za sukcesy Rosjan zapłacił utratą swojego stanowiska. Jego miejsce 8 marca zajął generał Hermann Niehoff. Początkiem drugiego szturmu, zwanego wielkanocnym gdyż rozpoczął się w święta wielkanocne, były masowe bombardowania twierdzy.

1 i 2 kwietnia 750 samolotów zrzucało na miasto bomby burzące i zapalające. Na Wrocław spadło ok. 5000 bomb. Miasto stanęło w ogniu. Po bombardowaniu ruszyło natarcie piechoty. Rosjanie chcieli zdobyć lotnisko na Gądowie (lotnisko strachowickie było już w ich rękach), po ciężkich walkach osiągnęli swój cel. Niemcy pozbawieni drogi powietrznej musieli wybudować nowe lotnisko. Zdecydowali się na wyburzenie całej dzielnicy (obecny plac Grunwaldzki i jego okolice). Na plac budowy spędzili robotników przymusowych, jeńców, kobiety i dzieci. Wszyscy pracowali pod ostrzałem radzieckich samolotów. Szacuje się, że zginęło wówczas kilkanaście tysięcy osób. Z nowego lotniska zdążył wystartować tylko jeden samolot.

30 kwietnia Adolf Hitler popełnił samobójstwo, 2 maja Armia Czerwona wraz z oddziałami Pierwszej Armii Wojska Polskiego zdobyła Berlin. Dalsze utrzymywanie Festung Breslau nie miało sensu. 6 maja w piwnicy willi Colonia przy Kaiser Friedrich-Strasse (obecnie Rapackiego 14), siedzibie radzieckiego dowództwa korpusu, generał Hermann Niehoff podpisał akt kapitulacji Wrocławia.

Festung Breslau upadła dopiero cztery dni po kapitulacji Berlina. Cena, jaką miasto zapłaciło za tak długie opieranie się Armii Czerwonej, była ogromna. W czasie oblężenia straciło życie ok. 80 tysięcy cywilów, ponad 90 tysięcy zginęło podczas ewakuacji. Zniszczeniu uległo 67% budynków (21 600 nieruchomości), 300 km ulic zostało zasypanych gruzem (było tego 18 milionów metrów sześciennych). Przez zniszczone miasto 26 maja przeszła defilada polskich żołnierzy na cześć zwycięstwa.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ