W Gryfowie Śląskim podpalają auta?

policja fala.jpg

W niektórych mediach pojawiły się nieprawdziwe informacje o podpaleniach aut w Gryfowie Śląskim i jego okolicach. Okazało się, że fakty są nieścisłe. Oprócz podpaleń były inne uszkodzenia aut, zupełnie nie związane z pożarami a podawane zdarzenia działy się na przestrzeni ponad dwóch lat.

Zapytaliśmy oficera prasowego KPP Lwówka Śląskiego asp. szt. Mateusza Królaka co rzeczywiście dzieje się w Gryfowie Śląskim?

To dziwne, że teraz jakieś media publikują sprawę podpalenia auta pod miejskim Ratuszem w Gryfowie Śląskim z początku 2015 roku, tym bardziej, że znaleźliśmy sprawcę, który już dawno został zatrzymany dzięki miejskiemu monitoringowi, przedstawiono mu zarzut a sprawa od dawna jest zakończona! Wspomniane w materiale filmowym informacje mówią o podpaleniach ośmiu samochodów, tymczasem jeden przypadek to samozapłon w zamkniętym garażu w 2016 roku. Pozostałe dwa kwalifikowane są przez policję jako uszkodzenia, o żadnym podpaleniu nie ma mowy. Kika tygodni temu rzeczywiście spłonęło auto w centrum miasta. Sprawcy jeszcze nie udało się zatrzymać.

Wygląda na to, że w Gryfowie Śląskim nie ma seryjnego podpalacza, na szczęście.

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ