Popkiewicz: Gdzie jesteś mój Marszałku ?

Gdzie jesteś mój Marszałku ?

Krew w mych żyłach się burzy

Wybacz Twego cytatu

Będę musiał dziś użyć…

 

Gdzie jesteś mój Marszałku ?

Z góry patrz co się dzieje

Jak ojczyznę plugawią

/…../ i złodzieje…

 

Solidarnych miliony

Czy dostrzegasz ich w tłumie

Naród dumny i wolny

Czy dziś takim być umie ?

 

Słuchał głupców i szui

Miłego uszom kłamstwa…

Choć powstaliśmy z ruin

Nie poznałbyś dziś państwa…

 

Znów na jego rubieże

Swołocz spogląda dzika

Lecz i wewnątrz dostrzeżesz

Nowego bolszewika…

 

Gdzie jesteś mój Marszałku ?

Patrz co dzieje się z nami…

Nie rozpoznałeś kształtu

Swojego kraju granic…

 

Nie ma Lwowa i Wilna

Nie ma Pierwszej Brygady…

Obłęd straszy na filmach

Z powstańczej barykady…

 

Dobrze, że nie dożyłeś

Drugiej na Sybir wywózki…

Czyś w niebie, czy w mogile

Wróć duchem Piłsudski..

 

                                                                                                                            

We mgle się gubi droga

Ojczyzna dech wstrzymała

Gdy zabrakło nam wodza

Gdzie był kościół… gdzie pałac ?

 

Krzyż zawsze bronił Polski

Jakże mu więc ubliżać

Na Przedmieściu Krakowskim

Nie obroniliśmy krzyża…

 

Gdybyś mógł  zejść z pomnika

Co nieopodal  stoi

Z Poniatowskim się witać

Serca nam uzbroić…

 

Tak jak wtedy na moście

Gdy nie miałeś wyboru…

W Sulejówku dziś goście

Szukają honoru…

 

Gdy Chopina muzyka

Nad grobem towarzysza

Bohaterom w śmietnikach

Czaszki przewierca cisza…

 

Dobrze, że już nie żyłeś

Gdy wojna, powstania klęska

Żal, że z nami nie byłeś

Solidarność zwycięska…

 

Twych rozkazów nie słychać

Przez historii odległość…

Jeszcze raz błagam wysiądz

Przystanek: NIEPODLEGŁOŚĆ

 autor: Wojciech Rohatyn Popkiewicz (wykonuje GRUPA 44)

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ