„Co z tymi Niemcami było nie tak, skąd w nich to zło?” – legenda NBA Ray Allen odwiedził obóz Auschwitz

auszd.jpg
fot: youtube

Ray Allen, amerykański koszykarz, dwukrotny mistrz NBA i członek prezydenckiej Rady ds. Pamięci Holocaustu w USA, w rozmowie z „Gazetą Polską” i „Przeglądem Sportowym” dzieli się wrażeniami z pobytu w Polsce. Legenda NBAwalczy o pamięć o Holokauście i składa hołd Polakom ratujących Żydów. „Nie możemy dopuścić, by takie potworności się powtórzyły”.

Holokaustem Allen zaczął się interesować jako nastolatek.

Nie mogłem uwierzyć, że coś takiego miało miejsce

—przyznał w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

W czasie gdy był studentem University of Connecticut, po raz pierwszy odwiedził amerykańskie muzeum Holokaustu w Waszyngtonie, do którego później wielokrotnie wracał.

Zabierałem tam wszystkie swoje drużyny, gdy tylko graliśmy w stolicy, a także przyjaciół, rodzinę, każdego.

Sportowiec został członkiem rady nadzorczej muzeum. 41-letni obecnie Allen przyznał, że mimo iż Holokaustem interesuje się od 20 lat to, co zobaczył w naszym kraju wstrząsnęło nim bardziej niż się spodziewał.

Gdy wszedłem do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, zdębiałem

—przyznał.

Opuszczając obóz Auschwitz-Birkenau, nie sposób nie zadać pytania, co z tymi Niemcami było nie tak, skąd w nich to zło, dlaczego uważali, że powinni innych ludzi traktować w tak okrutny sposób

—mówił w rozmowie z „Gazetą Polską”.

Allen w czasie kilkudniowego pobytu w Polsce spotkał się także z Polakami ratującymi Żydów, którzy otrzymali tytuł Sprawiedliwi wśród Narodów Świata.

Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata niewątpliwie przekraczali samych siebie. Widząc potworności, jakich doświadczali Żydzi, ich cierpienia, zapominali o własnym życiu. Mieli świadomość, że uratowanie choćby jednej osoby w istocie jest ocaleniem całej rodziny. (…) Spotkanie z szóstką Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Rozmowy z nimi, historie, które opowiadali, uświadamiają nam, jak bardzo ryzykowali, bo sami byli na łasce losu. Przecież – jak wspomnieliśmy – w razie wpadki śmierć groziła zarówno im, jak i ich rodzinom. To było czyste bohaterstwo

—mówił i dodał:

Zrozumienie losu Polaków pod okupacją niemiecką i Żydów, którzy doświadczyli Zagłady, upewnia mnie w tym, że nie możemy dopuścić, by takie potworności kiedykolwiek się powtórzyły.

—podkreśli

/”Gazeta Polska”/przegladsportowy.pl/ wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ