Wyszkowski: Michnikoidów w Polsce są tysiące. „PiS odbiera im pozycję bycia elitą, którą przecież gwarantowali im niektórzy…”

Krzysztf wyszkowski.jpg

Gdy skończy się świat postsowieckiego zakłamania, skończy się rola Michnika

— mówi Krzysztof Wyszkowski w rozmowie z „Gazetą Polską”.

Działacz opozycji antykomunistycznej – dziś członek kolegium Instytutu Pamięci Narodowej – był pytany między innymi o sprawę awantury na Krakowskim Przedmieściu i ataku Obywateli RP na Adama Borowskiego.

Działacz Solidarności, więzień polityczny w czasach komunistycznych – to oczywiście dla tego postkomunistycznego motłochu straszny wróg, który personifikuje – jako „kaczysta” – wszystko, czego nienawidzą: niepodległą Polskę, demokrację, w ogóle utratę pozycji bycia elitą, którą przecież gwarantowali im Mazowiecki, Geremek, Michnik, a którą PiS im odbiera

— zaznacza Wyszkowski.

I dodaje, że media takie jak „Gazeta Wyborcza” czy TVN świadomie zachęcają do aktów chuligaństwa.

W rozmowie pojawia się również wątek Antoniego Macierewicza.

Postesbecka chuliganeria usznaje go za winnego utraty swoich przywilejów. Antoni Macierewicz reprezentuje demokrację – więc posttotalitarni homo sovieticus są oburzeni rządami wyłonionymi przez „zwykłych” Polaków, które zastąpiły rządy peerelowskiej „elity”

— czytamy.

Jak dodaje Wyszkowski:

Gdy skończy się świat postsowieckiego zakłamania, skończy się rola Michnika. Takich michnikoidów są w III RP, jako PRL-bis, tysiace, wręcz setki tysięcy. Są przerażeni widmem nadchodzącego upadku i gotowi podpalić Polskę, aby tylko utrzymać swoje wpływy, zdobyte dzięki zdradzie

— przekonuje.

wpolityce.pl  „Gazeta Polska”

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ