Hołdys u Kuźniara „z troską” o TVP

holdys_1.jpg

Gdzie jest granica tolerancji dla zachowań Kurskiego, gdzie jest granica dla ustawiania tak a nie inaczej festiwalu w Opolu, który był do tej pory legendą

—pytał zatroskany Jarosław Kuźniar w „Onet Rano”.

O przyszłości TVP i festiwalu w Opolu postanowił z troską porozmawiać ze Zbigniewem Hołdysem. Wiadomo, że kto jak kto, ale on będzie się starał o „bezstronność i obiektywność”. Hołdys i Kuźniar odnieśli się do spotkania Maryli Rodowicz z Jackiem Kurskim.

Ohydne to jest. Głowę odwracałem żeby na to nie patrzeć. Mówimy o aparacie propagandy, który jest o wiele bardziej ohydny niż za komuny. Za komuny propaganda nie niszczyła ludzi, szła w stronę rozsławiania Edwarda Gierka i sławienia tego, że jesteśmy trzecią potęgą gospodarczą świata. Wtedy nikt nie słyszał, że ten jest szuja, ten kanalia, a ten zdrajca

—mówił Zbigniew Hołdys odnosząc się do TVP.

Ma tak krótką pamięć, czy klapki na oczach? Mówił, że w czasie PRL-u musiało się stać coś naprawdę wielkiego i poważnego, by w „Wiadomościach” zaatakować opozycję, bo do ludzi nie docierało to, że w Polsce jest jakaś opozycja.

Tego jednak Hołdysowi było mało, postanowił personalnie zaatakować Jacka Kurskiego.

Ten człowiek stworzył aparat niszczenia, pomawiania, kłamstw. Dla mnie to jest zbrodnia. W momencie kiedy Polska będzie znowu jakimś racjonalnym, bez dyktatury tego rodzaju, krajem powinien dostać pouczający wyrok

—stwierdził. Tego było mało, Hołdys atakował dalej.

To jest zawodowy kłamca, który wie, że naród, według jego kategorii, jest ciemny i można mu wcisnąć wszystko.On wciska to, co jest potrzebne, żeby władza mogła spokojnie hasać jeszcze przez jakiś czas. Dla mnie to jest haniebne zachowanie

—powiedział muzyk i dodał:

Ja jestem z innego podwórka.

Nie były to niestety jedyne obraźliwe słowa Hołdysa. Cóż sam wystawia sobie świadectwo.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ