Prof. Krasnodębski: „Przyjęcie 7 tys. uchodźców, jest tylko początkiem. UE idzie na zwarcie z krajami, które są niepokorne”

uchodźcy.jpg
zdjęcie ilustracyjne

Polacy wiedzą, że przyjęcie 7 tys. uchodźców, jest tylko początkiem. Unia Europejska idzie na zwarcie z krajami, które są niepokorne

—mówił na antenie „Jedynki” Polskiego Radia prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł PiS.

Parlament Europejski przyjął w czwartek rezolucję, w której wzywa państwa UE do szybszej relokacji uchodźców, wskazując, że jedynymi dwoma krajami, które wywiązują się ze swoich zobowiązań, są Finlandia i Malta. Głosowanie podzieliło PO, a PiS był przeciw.

Widać wyraźne napięcie w Unii Europejskiej. Jeden z komisarzy zapowiadał, że kraje, które nie przyjmują uchodźców być może zostaną poddane procedurze dyscyplinującej

—powiedział.

Perspektywa nałożenia kar za nieprzyjęcie uchodźców jest dosyć realna. (…) Polacy muszą sobie uświadomić, że polski rząd Ewy Kopacz zobowiązał się do przyjęcia uchodźców

—dodał.

Profesor przyznał, że jednym z wyjść jest płacenie za nieprzyjecie uchodźców.

Płacenie jest jednym z wyjść

—podkreślił.

Zaznaczył jednocześnie, że Polska zgłasza na forum międzynarodowym inne rozwiązania, niż przyjmowanie uchodźców.

Mówimy o pomocy humanitarnej, mówimy o działaniach łagodzących konflikty w Syrii. Zachód patrzył obojętnie na to co działo się w Syrii i Libii

—wyliczał.

Europoseł przyznał, że Polska mogłaby przyjąć uchodźców, gdyby zmieniło się nastawienie uchodźców i gdyby była to dobrowolna decyzja.

Gdyby zmieniło się nastawienie społeczeństwa, to nie widziałbym problemów. To musiałaby być dobrowolna decyzja

—tłumaczył.

wpolityce.pl/”Jedynka” PR

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ