Kim i Siedlecka w TOK FM: Mechanizm relokacji jest najbezpieczniejszy!

yt

Nie milkną echa po wystąpieniu premier Beaty Szydło podczas posiedzenia Sejmu, na którym głosowano nad wotum nieufności wobec ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Premier rządu broniąc ministra Macierewicza mówiła o bezpieczeństwie, które buduje szef MON reformując armię. Odniosła się również do zamachu w Manchesterze , apelując do elit europejskich, aby „Europa powstała z kolan”, co wywołało falę oburzenia ze strony opozycji i sprzyjających jej mediów.

Na antenie TOK FM publicystki Renata Kim, Ewa Siedlecka i Ewa Diduszko Zyglewska dały wyraz swojemu oburzeniu słowami premier Szydło, którą oskarżyły o „haniebne straszenie Polaków uchodźcami”.

To było haniebne wystąpienie, miało na celu jeszcze większe przestraszenie Polaków, miało w ohydny sposób połączyć zamach w Manchesterze z kwestią uchodźców

—grzmiała Renata Kim.

Z kolei publicystka Diduszko Zyglewska przekonywała, że to nie uchodźcy są odpowiedzialni za ostatnie zamachy.

Byli to ludzie urodzeni w Europie, zradykalizowani w Europie i nie mają nic wspólnego z  uchodźcami. Rząd chce nas właściwie wyprowadzić z Unii Europejskiej, bo to, co jest wartościami, nazywają szaleństwem elit, co jest dla nas złą wiadomością, to wszystko służy temu, aby nie przyjąć 7 tys. osób, a wiemy doskonale, że ośrodki, które zajmują się opieką nad uchodźcami mogą przyjąć dzisiaj 35 tys. To nie jest problem, nie ma tutaj kwestii bezpieczeństwa, ludzie, którzy stają się terrorystami żyją w Europie, radykalizują się w Europie i mogą przyjechać do Polski z Europy, bo mamy strefę Schengen. Mechanizm relokacji to mechanizm najbezpieczniejszy przyjmowania ludzi, bo w tym mechanizmie zawarte jest sprawdzanie tych osób przez służby

—mówiła publicystka.

O tym, że system relokacji i mechanizm sprawdzania osób, które mają przybyć do kraju, nie spełnia swojej roli, jednak Diduszko nie wspomniała. Mówiła zaś o tym reporterka Dominika Ćosić.

Było to nieprawdziwe, kłamliwe, podsycało lęki. PiS kłamie mówiąc, że te procedury są niewystarczające. Przyzwoity rząd, który wie, że jest częścią większej wspólnoty, w ramach troski o Polaków edukuje ich, mówiąc, że 7 tys. to tyle na ile nas stać

—podkreśliła Kim.

Ewa Siedlecka zarzuciła rządowi, że doprowadził do marginalizacji Polski na arenie międzynarodowej poprzez nieprzyjęcie uchodźców.

Kraj się zmarginalizował, przestał się liczyć, tak to jest, kiedy, człowiek nie ma argumentów, wtedy krzyczy. (…) Przedstawiono nam islam jako religię, którą zredukowano do terrorystów

—histeryzowała Siedlecka. Dodała, że nawet dzieci w przedszkolu boją się uchodźców, którzy mają w ich wyobrażeniu „porywać i gwałcić”.

Nawet dzieci w przedszkolu boją się imigrantów, którzy mają zabierać dzieci do bicia i gwałcenia

—mówiła.

Po tych słowach w studio publicystyki jednogłośnie stwierdziły, że gwałcą również „biali mężczyźni, katolicy”.

Bicie i gwałcenie jest na porządku dziennym i robią to biali polscy mężczyźni i katolicy

—stwierdziła prowadząca dyskusję Dorota Warakomska.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ