Bacówka w Świeradowie zaprasza na ser izerski – nowy regionalny produkt bacy Paczyńskiego

Niedawno pisaliśmy o nowej atrakcji Świeradowie Zdroju. Od 1 maja br., około 5 rano stado owiec przechodzi przez miasto w kierunku pobliskich łąk. Kierdel, czyli stado należy do Łukasza Paczyńskiego, pierwszego izerskiego bacy. Baca Paczyński ma pomocnika, juhasa i dwa specjalnie szkolone psy sprowadzone z Walli do zaganiania stada. Słuchają komend po angielsku a ich pomoc jest ogromna. Jak mówi Paczyński, wykonują pracę nawet i sześciu pasterzy.

Kierdel w Izerach, na razie jest jedyny i wszystko na to wskazuje, że wkrótce może się to zmienić, bowiem za kilka miesięcy skończą się kursy w Krakowie i Katowicach, gdzie zakwalifikowało się kilka osób z Dolnego Śląska. Tam, od kilku lat urzędy gminne organizują specjalistyczne kursy i szkolenia, gdyż dostrzeżono zainteresowanie ginącym zawodem. Być może dolnośląskie łąki i polany w ciągu kilku lat znowu zapełnią się owcami, a dzięki temu będziemy mieli łatwy dostęp do pysznych serów. Specjaliści podkreślają, że wypas owiec wpłynie bardzo korzystnie na glebostan. Badania potwierdziły korzystny wpływ zwierząt na glebę i darń. A wszystko to jest skutkiem pozostawiania odchodów i udeptywania przez owce, co sprzyja użyźnianiu pastwisk.

Nasze stado, na razie liczy 120 sztuk ale będzie więcej, nawet 200 owiec, zapewnia Paczyński. W bacówce, którą samodzielnie wybudował  i wyposażył w drewniane naczynia, codziennie po dojeniu wraz ze swoim pomocnikiem zajmuje się produkcją serów. Oczywiście ręcznie. Ich receptura jest tajemnicą, ale nie jest tajemnicą wnętrze bacówki, do której każdy może wejść i popatrzeć zarówno na produkcję, jak i wyposażenie. Na miejscu można zakupić bryndzę, oscypki czy maślankę. Ostatnio pojawił się nowy regionalny produkt, wymyślony przez bacę Łukasza, to ser izerski.

Cieszą się w świeradowskim magistracie, że po 30 latach w Górach Izerskich nastąpiła reaktywacja zawodu pasterskiego, wpłynie to na atrakcyjność turystyczna regionu

Wspieramy hodowlę, gdyż owce przynoszą reklamę miastu. Koszą łąki i stoki za darmo, doskonale zastępują mechaniczne kosiarki (…) do jesieni zwierzęta wykoszą trawę na kilkuset ha ziemi, głównie na łąkach i stokach narciarskich.

źródło: wroclaw.tvp.pl

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ