Presja KE na Czechy

fot. pl.freeimages.com

Europosłanka KDU-ČSL Michaela Šojdrova złożyła na ręce Manfreda Webera, przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej, wniosek o wycofanie z programu obrad czerwcowego posiedzenia Europarlamentu kwestii swobody mediów w Czechach.

– Rozumiem kolegów z innych krajów, że się interesują tą kwestią. Ale na posiedzenie europarlamentu można ją wnieść tylko wówczas, gdy nie rozwiążemy jej wewnątrz naszego kraju. A my umiemy rozwiązywać konflikty wewnętrzne – przekonuje czeska eurodeputowana.

Kwestia swobody mediów to kolejna odsłona sporu Andreja Babiša z „zawodowymi politykami”. Tuż po zamieszaniu z projektem premiera Bohuslava Sobotki, który chciał dymisji, ale nie do końca wiedział czyjej, pojawiły się nagrania rozmowy przewodniczącego Hnuti ANO z dziennikarzem „MF Dnes”. Dodajmy, że Andrej Babiš był właścicielem koncernu „Mafra” wydającego dziennik. Nagranie rozmowy obu panów miało być dowodem na manipulowanie mediami przez polityka i miliardera. Tyle komentarz, a realnie rozmowa dotyczyła materiałów o „wpadkach” polityków ČSSD.

Babiš sugerował, by nie „drążyć” tych tematów w atmosferze ostrego konfliktu politycznego. Opowiadał się za powrotem do nich po uspokojeniu się nastrojów. – To metody godne StB (czechosłowackiej bezpieki) – irytował się lider Hnuti ANO. – Ktoś mnie potajemnie nagrywa i sprawą tą powinna zająć się policja.

Kto wniósł sprawę „swobody mediów” w Czechach pod obrady europarlamentu (31 maja – 1 czerwca)? Nie do końca to wiadomo. Na spotkaniu przewodniczących frakcji 11 maja okazało się, że w programie posiedzenia 1 czerwca przed południem jest zaplanowany punkt „Oświadczenie Komisji Europejskiej w sprawie ryzyka politycznych ograniczeń mediów w Czechach”.

Widać UE w swoim misyjnym działaniu nie odpuszcza żadnym wrogom. Teraz właśnie jest czas na solidarność Grupy Wyszehradzkiej, a nie bajanie o ożywieniu Trójkąta Weimarskiego.

źródło: gazeta Obywatelska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj