Wokół teraźniejszości – pytania o patriotyzm

flaga polski.jpg

Patriotyzm oznacza umiłowanie tego, co ojczyste: umiłowanie historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego. Jest to miłość, która obejmuje również dzieła rodaków i owoce ich geniuszu. Próbą dla tego umiłowania staje się każde zagrożenie dla tego dobra, jakim jest ojczyzna.
Jan Paweł II (Pamięć i Tożsamość)


Czy zjawisko patriotyzmu obecnie u progu drugiej dekady XXI wieku należy zaliczyć do kategorii tych pojęć, które przeminęły wraz z pokoleniem aktywnie biorącym udział w walkach o wolność, niepodległość, czekającym na rzeczywistość wolną od politycznego zniewolenia, w której wartości takie jak Bóg – Honor – Ojczyzna staną się powszechnie akceptowanymi aksjomatami życia publicznego? Skoro obecnie wartości te zdają się zanikać, to i pojęcie patriotyzmu ginie ze słownika. Tymczasem wiele faktów zdaje się wskazywać, że w materii tej mamy do czynienia nie z zanikiem, lecz pewnymi zmianami i rzeczywistą tęsknotą wielu rzesz ludzi, którzy mają problemy z wyrażeniem swego stosunku do pojęcia Ojczyzny i wspólnoty kulturowej, której chcą być dziedzicami.

Ostatnie miesiące w jakiś sposób pokazały, że procesy zachodzące w społeczeństwie nie zawsze odpowiadają wizerunkowi przedstawianemu w mediach oraz przez niektóre tzw. autorytety. Spostrzeżenie tego faktu wywołało dosyć głośnie niezadowolenie wielu środowisk, którym wydawało się, że w ponowoczesnym zatomizowanym zrzeszeniu nie wystąpią zbiorowe reakcje świadczące o głębokim poczuciu przynależności do narodu. Prawdopodobnie stąd wzięła się gwałtowna reakcja na powstanie filmu „Solidarni 2010”, co na przekór krytykom przysporzyło mu jedynie widzów. Również wielkość i skład społeczny kolejki przed pałacem prezydenckim zdaje się o czymś świadczyć, z pewnością tłum ten nie wyrażał poparcia dla polityki śp. Lecha Kaczyńskiego, postawa ludzi wynikała tu z głębszych pobudek.

Szkoda, że uczucia takie występują tylko w obliczu wielkich katastrof, jak np. ta, która wydarzyła się w Smoleńsku, dobrze jednak, że w ogóle są. Także i w naszym regionie widać było w tamtym czasie postawy budujące, liczny udział we Mszach świętych, pogrzebach ofiar z Dolnego Śląska, a także liczny udział Dolnoślązaków w pogrzebie pary prezydenckiej. Dziś, kiedy atmosfera tamtych dni przeminęła, a w mediach znów zapanował język sporu politycznego i gier, z którymi widzowie nie potrafią się zidentyfikować należałoby na zimno zanalizować problem miejsca patriotyzmu i świadomości narodowej w myśleniu przeciętnego Polaka.

Przede wszystkim patriotyzm to uczucie, nie jest więc ideologią i nie w każdym momencie musi znajdować swe uzewnętrznienie. Dobrze by było, żeby za nim szła świadoma myśl, która owemu uczuciu nadawałaby cechę trwałości, i pozwalała mu się uzewnętrznić w sferze np. kultury. Wydaje się, że tu znajduje się wiele nieporozumień i zarzutów niekiedy nieuzasadnionych względem np. młodego pokolenia co do braku patriotyzmu. Każde pokolenie swe uczucia, także patriotyczne, winno móc wyrażać w znakach i symbolach dla siebie zrozumiałych. Tymczasem niekiedy młodzi ludzie spotykają się z dużą nietolerancją ze strony tych, którzy pamiętają swoje własne formy wyrazu i nie chcą dopuścić do siebie faktu, iż rzeczywistość się zmieniła. Jako przykład takiego zjawiska mogą posłużyć np. realizacje Muzeum Powstania Warszawskiego, osobiście pozostaję pod wielkim wpływem projektu „Gajcy”, czyli płyty inspirowanej przez twórczość poety okresu okupacji, wyrażonej dźwiękami muzyków młodego pokolenia. Gdyby w tej sprawie iść drogą tradycyjną, skończyłoby się na tym, iż młodzież byłaby zmuszana do nauki recytacji poszczególnych utworów poety i szybko by go znienawidziła, tymczasem dzięki płycie ma możliwość zapoznać się z ważnym fragmentem kultury polskiej, być może sam Gajcy nie zaakceptowałby warstwy muzycznej utworu, chociaż z drugiej strony grupa Sztuki i Narodu, którą reprezentował zdaje się nie unikała form nowoczesnych mimo ewidentnie prawicowego oblicza politycznego. Z podobną formą wyrazu mamy do czynienia również w wypadku płyty „powstańczej” zespołu „Lao Cze” czy np. nowoczesnych aranżacji powstańczych piosenek w wykonaniu różnych zespołów, starszemu pokoleniu nieodmiennie kojarzących się z łomotem.

O postawach patriotycznych młodzieży można również przekonać się przeglądając różne filmiki i prezentacje na popularnym Youtubie czy na różnych internetowych stronach i portalach, nie zawsze są to treści, z którymi należy się godzić. Niemniej jednak świadczą o poszukiwaniach w kierunkach, których z pewnością nie życzyliby sobie medialni dyktatorzy. Trzeba też pamiętać o konkretnych akcjach związanych z przywracaniem pamięci historycznej, którym ton nadaje młode pokolenie, jak choćby bardzo widoczne we Wrocławiu akcje związane z przypominaniem pamięci rotmistrza Witolda Pileckiego. Działania te są o tyle ważne, że pokazują łączność naszego regionu z historią całego narodu, w sytuacji, w której kładzie się ogromny nacisk na przeszłość regionu z widocznym pomijaniem dziejów Polski, jak można to zobaczyć choćby w ekspozycji Muzeum w Pałacu Cesarskim przy ul. Kazimierza Wielkiego we Wrocławiu.

Wreszcie trzeba wspomnieć o pismach redagowanych i czytanych przez młodzież, choćby tych, z którymi można zapoznać się w Empiku. Ilość swego rodzaju niepokornych treści w nich wyrażanych może budzić dużo pozytywnych refleksji.

Czy z powyższych spostrzeżeń można wyciągnąć jakiś generalny wniosek? Przede wszystkim jasno trzeba stwierdzić, że znaczna część Polaków, w tym także zupełnie młodych, nie godzi się na bycie wykorzenioną z własnej kultury magmą. W wielu wypadkach poszukują oni form wyrażania swych uczuć. Z pewnością można mieć do nich wiele zastrzeżeń, trzeba jednak wykazać nieco zrozumienia i nie obruszać się w sytuacji, w której nie chcą oni brać udziału w podniosłych, lecz dla nich nieczytelnych akademiach.

autor: Jan Wikiera

źródło: Nowe Życie

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ