Kto jest winny śmierci Igora Stachowiaka? Prokuratura w Poznaniu prowadzi śledztwo

Udostępniony przez WIS TV

Igor Stachowiak rok temu na wrocławskim Rynku został dostrzeżony przez policyjny monitoring. Przypominał zbiegłego podczas interwencji – kilka dni wcześniej – młodego mężczyznę. Na Rynek wysłano patrol, nie legitymowano go. Policjanci użyli siły aby wciągnąć Stachowiaka do policyjnego auta. Zatrzymany bronił się, przechodnie zaczęli nagrywać telefonami komórkowymi zajście. Tamże pierwszy raz Stachowiak został rażony paralizatorem. Skutego mężczyznę przewieziono na pobliski komisariat, przy ul. Trzemeskiej, gdzie ponownie został użyty paralizator. Tym razem bez świadków, w toalecie i przy zgaszonym świetle. Igor Stachowiak dwie godziny później umiera. W tym samym czasie Policja wyłapuje świadków, którzy nagrywali interwencję policyjną.

Dzisiaj śledztwo przeciwko wrocławskim policjantom z komisariatu przy ul. Trzemeskiej prowadzi poznańska prokuratura. Stało się tak na skutek ujawnienia działań policjantów zarówno z momentu zatrzymania jak i pobytu w komisariacie. Prokuratura posiada również nagrania z telefonów komórkowych i zeznania bezpośrednich świadków.

Zdaniem Wojewody Dolnośląskiego, Prokuratura w Poznaniu wyjaśni dlaczego wcześniejsze wrocławskie śledztwo, nie wykazało winnych śmierci. Sprawę wyciszono, policjanci aż do piątku pracowali, niektórzy w międzyczasie awansowali.

Wewnętrzne wnioski po wydarzeniach z maja ubiegłego roku były prawidłowe, jednak nie zostały wdrożone. Z tego co wiem, przepływ informacji nie jest wystarczający… teraz prowadzone są działania mające dyscyplinować Policję.

Prokuratura w Poznaniu, na wnioski rodziny zmarłego, prowadzi kolejne badania. Ich analiza wymaga czasu. Współpraca pomiędzy nimi przebiega dobrze. Wszystkie kwestie związane ze śmiercią zostaną wyjaśnione. Musimy czekać na opinie biegłych, ich analizy aby nie było prób tworzenia nowej historii. Postępowanie musi się zakończyć do końca września.

Tymczasem Piotr Rybak (z wyrokiem więzienia za spalenie kukły)zapowiedział manifestację przed komisariatem na ul. Trzemeskiej

Będziemy domagali się ukarania winnych. Śmierć Igora Stachowiaka nie jest jedyna. Wiemy o innych, którzy zginęli we Wrocławiu i Polsce. Policja używa środków przymusu nie wtedy kiedy powinna i nie tak jak powinna, o czym przekonaliśmy się przy okazji ujawnienia zapisów z monitoringu i telefonów komórkowych.

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ